1. Szkolenie we Wrocławiu


    Data: 04.09.2022, Kategorie: Romantyczne Zdrada Anal romantycznie, uwodziciel, Autor: pawel772

    ... nieźle rozluźniony. Przyłożyłem czubek kutasa i powoli napierałem na nią. Jęknęła, ale nie protestowała. Miarowo wbijałem się co raz głębiej. Podniecała mnie myśl, że mój Kraken to pierwszy gość w tym przyjemnie ciasnym tunelu.
    
    - Ała, ała, ała... - sapnęła próbując ręką cofnąć mnie do tyłu. Byłem dopiero w połowie. Może powinienem się tym zadowolić, ale jeśli chciała mieć ze mną dom z ogrodem, to musi przyjąć go w całości.
    
    Nachyliłem się nad jej uchem i szepnąłem:
    
    - Już nie chcesz, żebym cię rżnął? - Chwilę milczała, ale w końcu odpowiedziała.
    
    - Chcę. Zerżnij mnie w dupę. Tego chcesz?
    
    - Tak.
    
    - To na co czekasz. - Nie trzeba było mi dwa razy powtarzać. Zacząłem posuwać się dalej. Monia syczała z bólu. A może z przyjemności? - Wsuń go po same kule! - Warknęła.
    
    Jej słowa działały na mnie jak zaklęcie. Ostatnim mocnym ruchem dobiłem do końca. Byłem już cały w jej tyłku. Po same kule, dokładnie tak jak sobie tego życzyła. Położyłem się na niej ciężko dysząc. Odwróciła głowę w moją stronę i pocałowała mnie. Pierwszy raz się z czymś takim spotkałem. Lizała mnie po twarzy jakby mój wielki kutas w jej dupie to było dla niej za mało.
    
    Byłem tak rozpalony, że wiedziałem, że z każdym moim ruchem zbliżam się do potężnego orgazmu. Nie chciałem jeszcze do tego dopuścić. Chciałem, żeby ta chwila trwała jak najdłużej. Uwiodłem kobietę, która uwiodła mnie.
    
    Nagle poczułem coś niezwykłego. Monika zaczęła spinać i rozluźniać swoje zwieracze na zmianę, tym samym dostarczając mi niezwykłych doznać. Spojrzałem na nią, a ona tylko zalotnie uśmiechnęła się do mnie. Skurcze jej odbytu doprowadziły mnie do szaleństwa. Nie mogłem dłużej walczyć. Leżąc na niej, westchnąłem głęboko i wyładowałem wszystko ze swojego działa prosto do jej jelita grubego. Zupełnie odleciałem kiedy mój penis i jej odbyt pulsowały jednocześnie.
    
    Czułem się wyczerpany, zaspokojony jak nigdy i zwyczajnie szczęśliwy. Zmiana taktyki na bardziej uwodzicielskiego najwyraźniej wyszła mi na dobre.
    
    Wyjąłem z niej penisa dopiero jak zupełnie zwiotczał. Położyłem się obok Moniki i próbowałem dojść do siebie.
    
    - Chciałabym jeszcze raz podziękować panu za szkolenie, panie Tomku. - Powiedziała uprzejmie.
    
    - To ja dziękuję pani. - Oboje się zaśmialiśmy.
    
    - Poczekaj chwilę, muszę iść do łazienki i w jakiś sposób wypchnąć z siebie to co we mnie zostawiłeś. - Powiedziała wstając z łóżka i przytrzymując swój tyłek ręką.
    
    - Mogę popatrzeć jak to robisz? - zapytałem automatycznie. Wyrwało mi się, a ją najwyraźniej wprawiło to w zakłopotanie.
    
    - No... jeśli bardzo tego chcesz.
    
    Poszliśmy oboje do łazienki. Monika usiadła na muszli i zaczęła silić się na wypróżnienie mojej spermy ze swojego tyłka. Po chwili blado brązowy płyn zaczął wypływać. Patrzyłem na to jak zaczarowany trzymając ją za rękę. Rzuciłem na nią krótkie spojrzenie. Wyłapała je i uśmiechnęła się.
    
    - Wolałbyś mieszkać w domu na wsi czy na przedmieściach? - zapytała. 
«12...10111213»