-
Adam, Ewa i cała reszta, czyli gody miedziane, w cynę oprawne - część 3 z 3 (11/11)
Data: 06.09.2022, Autor: AgnessaNovvak
... dokoła świadectwo nieokiełznanej żądzy. Przytłoczony boskim ciężarem Adam, zalewany obficie tryskającymi sokami, spływającymi po podbrzuszu i mocno ściskany napiętym, spragnionym tyłeczkiem, nie był w stanie ani chwili dłużej utrzymywać rozszalałych pragnień w ryzach. Dlatego też uczynił jedyne, co mu pozostało – przywarł mocno do ciała Ewy i wcisnął twarz w śliską tak od jego śliny, jak i jej potu, cudownie miękką dolinę pomiędzy piersiami. *** Ostatnim uczuciem, którego doświadczyła Ewa nim bezprzytomnie poddała się napierającemu szczytowaniu, było pulsowanie męskości głęboko w jej wnętrzu, zalewające ją lepkim, pieniącym się żarem. Ostatnie, co usłyszał Adam przed odpłynięciem w niezmierzone niebiosa rozkoszy, były tak niby proste, a przecież najważniejsze na świecie słowa, wypowiedziane ledwo przytomnym głosem: – Kocham Cię. ***