1. Adam, Ewa i cała reszta, czyli gody miedziane, w cynę oprawne - część 3 z 3 (11/11)


    Data: 06.09.2022, Autor: AgnessaNovvak

    ... pytania?
    
    Łapię Sofię za biodra: wąskie i chude, z wyraźnie wyczuwalnymi pod skórą kośćmi miednicy. Poruszam się w niej wolno, ostrożnie starając przyzwyczaić do nowej sytuacji. Wówczas ty siadasz przed nią i bezpruderyjnie kierujesz jej głowę pomiędzy uda, na co ja zwalniam jeszcze bardziej. Może i wciąż czuję się nieswojo, lecz nie mogę zaprzeczyć, że mnie to podnieca. Zdecydowanie za bardzo.
    
    W reakcji odsuwasz się od Sofi, która jakimś tajemnym sposobem, nie dopuszczając do wysunięcia penisa z siebie, obraca się na plecy. Wtedy przysiadasz tyłem nad jej twarzą i w akompaniamencie wyjątkowo głośnych cmoknięć, siorbnięć i stękań, zaczynasz całować mnie w usta. Nie pożądliwie, z niepowstrzymywaną dzikością, lecz subtelnie, delikatnie, nieśmiało niemalże. Co kilka chwil przerywasz, szepczesz mi czułe słówka, zapewniając o uczuciach i afektach, jakie do mnie żywisz, po czym znów splatasz nasze wargi.
    
    Odpowiadam ci pomysłem, który przyszedł mi właśnie do głowy. Nie jesteśmy oboje pewni, co sądzi o nim sama zainteresowana, więc schodzisz z Sofi i podpytujesz, czy miałaby ochotę na kolejne spełnienie. Waha się chwilę, wyraźnie rozważając, jak daleko może i chce się posunąć, aż w końcu prosi cię tylko o pocałunek. I nic więcej. Przymykam oczy, starając się opanować wzbierające podniecenie i nie zwracać uwagi, co się właściwie ze mną dzieje.
    
    Uprawiam czysty, właściwie pozbawiony głębszych uczuć seks się z Sofią. Całkowicie obcą, młodszą ode mnie ponad dziesięć, a od ...
    ... ciebie o dwadzieścia lat kobietą. Do tego ponoć zadeklarowaną amatorką wdzięków osób własnej płci. Leżącą pode mną w pełnym rozwarciu i coraz odważniej pieszczącą rozchylone szeroko płatki, otaczające tak sztywnego członka, jak i rozpaloną łechtaczkę. Jedną dłonią, bo drugą odgarnia ci włosy, spływające swobodnie po jej twarzy. Zza których widzę aż nadto wyraźnie wasze złączone w gorącym, głębokim pocałunku usta.
    
    Muszę was obie przeprosić, ale nie dam rady dłużej wytrwać w tej pozycji. Dlatego wysuwam się i robię jedyne, co przychodzi mi do głowy, czyli zamieniam penisa na język, doprowadzając Sofi do znacznie intensywniejszej rozkoszy, niż mógłbym się spodziewać.
    
    Nie wiem – po raz kolejny – czy to najlepszy pomysł, lecz nie mam zbyt wiele do powiedzenia w kwestii wyboru sposobu, w jaki zakończymy nasze spotkanie. Tym bardziej że coraz mocniej odczuwam efekty uboczne wspólnych ekscesów, które – jakby nie patrzeć – trwają bodaj trzecią godzinę. Nie dość, że jestem najzwyczajniej zmęczony i boli mnie kręgosłup, to mięśnie zaczynają drżeć w momentach, w których zdecydowanie bym sobie tego nie życzył. Na dodatek jest mi coraz trudniej jest utrzymywać ciągłą gotowość. Nawet jeśli na wyciągnięcie ręki widzę ciebie, ma dojrzała, apetycznie krągła żono, klęczącą w pozycji sześćdziesiąt dziewięć ponad młodziutką kochanką. Oddającą się namiętnemu seksowi oralnemu. Z wzajemnością.
    
    Aż z tej odległości dociera do mnie twój wyraźny, ostry zapach. Mam ogromną ochotę wylizać cię calutką, ...
«12...789...14»