1. Nóż w torebce


    Data: 15.09.2022, Kategorie: sensacja, Brutalny sex Autor: Tamara

    ... na oczach. Moje walory kobiecości są zbyt małe. Wąskie biodra, zbyt wąskie, ale za to dobrze zaokrąglone wydatne pośladki. Wąska talia, z której jestem akurat dumna i zbyt mały biust. Chciałabym mieć większy. Przy moim wzroście metr siedemdziesiąt osiem i ważę pięćdziesiąt pięć kilo, wyglądam na bardzo szczupłą i wysportowaną. Mam prawo podobać się mężczyznom, młodym i starszym. I chcę tego. Chcę, aby spoglądali na mnie z pragnieniem w oczach. Chcę czuć ich pożądliwe spojrzenia. Chcę, aby pragnęli mnie. I pragną mnie. Jeden z mężczyzn przygląda mi się intensywniej niż pozostali panowie. Podnosi co chwile filiżankę z białego fajansu do ust i strzela we mnie wzrokiem znad krawędzi naczynia, "Kim jesteś? Co masz w głowie?”. Zwężam mimowolnie wzrok i przytrzymuję jego wzrok w moich oczach. Nie ucieka, „Chcesz mnie skrzywdzić? Czy uszczęśliwić?” .
    
    Opuszcza naczynie na biały talerzyk, nie unikając mojego spojrzenia. Kąciki jego ust unoszą się lekko do góry, a ja opuszczam szybko wzrok, „Tak! Wygrałeś!” . I dreszcz podniecenia przechodzi po moim ciele. Unoszę powoli wzrok i szybko go opuszczam. Patrzy na mnie, a ja czuję gorąco na twarzy. Upijam kolejny łyk kawy i wstaję. Kładę na barze banknot dziesięciozłotowy.
    
    - Płacę za kawę, - kelner zgarnia dłonią papierek i wydaję mi resztę.
    
    - Dziękuję. Gdzie jest damska toaleta?! - wypowiadam pytanie do barmana, lekko podnosząc głos, tak aby usłyszał to każdy z siedzących tu mężczyzn, a zwłaszcza On.
    
    Ma chyba czterdzieści pięć, ...
    ... może pięćdziesiąt lat. Twarz zadbana, oczy ciemne i wąskie. Nos długi, usta szerokie i wąskie, za wąskie, widać tylko ciemną linie, tam gdzie powinny być wargi. Na brodzie ma lekki dołeczek co dodaje mu uroku. Ma nadwagę co uwidacznia się w pełnych policzkach i lekkim podbródkiem. Włosów brak. Jest łysy? Czy prawie łysy i wygolił nędzne resztki, podszywając się pod łyse oryginały? Nie znoszę udawaczy! Szary garnitur dobrze na nim leży i jest szyty przez dobrego krawca na tego właśnie mężczyznę. Srebrna Toyota Avensis stojąca przed karczmą. To jego samochód. Zgaduję.
    
    Kelner wskazuję mi palcem wyjście z sali i tłumaczy gdzie znajdę toaletę, „Wiem debilu, gdzie jest toaleta! Widziałam ją, gdy wchodziłam do tej rudery!”. Złość niespodziewanie wybucha we mnie, ale nie okazuję jej. Tylko uśmiecham się niewinnie i dziękuję mu.
    
    Obudziłam swojego diabełka i ciepło zalewa mi klatkę piersiową, potem brzuch i schodzi do podbrzusza, „Jeszcze nie, jeszcze nie teraz, za szybko!" . Próbuję uspokoić się w myślach i ukołysać zerwanego ze snu diabełka, który podskakuję we mnie w dzikim wojowniczym tańcu.
    
    Ruszam powoli w stronę przedsionka karczmy i gdy ginę z oczu gości, wpadam do damskiej toalety. Kładę obok zlewu torebkę. Odkręcam zimną wodę i wkładam pod mocny strumień obie dłonie. Zimno przedostaje się przez skórę do kości i znieczula mi obie dłonie. Wycieram je szybko w papierowy ręcznik i przykładam do gorących policzków. Uspokajam oddech i serce nie wali już tak mocno od harców ...
«1234...9»