-
Dex (I)
Data: 27.09.2022, Autor: C10H12N2O
... jej ramieniu. Zatrzymała się natychmiast i odwróciła głowę, by spojrzeć na rękę swego męża. Potem powoli odwróciła się i przycisnęła piersi do klatki piersiowej Jaroda i pocałowała go w ramię. Następnie pchnęła go i przycisnęła do ściany, zaczęła pocałunkami zmierzać w dół jego klatki piersiowej. Nie stawiał oporu jej manewrom. W tej nowej pozycji Dex widział, że jego tata miał erekcję, a mama sięgnęła w dół i objęła ją dłonią, kontynuując schodzenie pocałunkami. Przykucnęła i pocałowała czubek kutasa Jaroda. Puścił ją, a kiedy mama opadła na kolana i wciągnęła jego kutasa aż po jądra, jęknął mocno i jego głowa opadła do tyłu na ścianę. Kutas Dexa znów stał się twardy, gdy na to wszystko patrzył. Oddychał ciężko, a serce waliło mu w piersi jak młot pneumatyczny. Jego mama cofnęła usta pozostawiając w środku samą żołądź i ponownie przesunęła je do przodu. Jarod oderwał głowę od ściany, żeby móc na to spojrzeć. Maddy przeniosła dłoń z kutasa swojego męża na swoją lewą pierś i zaczęła pieścić twardy sutek. Ręka Dexa mknęła w górę i w dół po jego fiucie. Był tak podniecony, że całe jego ciało drżało. Maddy ponownie cofnęła usta aż do końcówki, wyjęła go z ust i wylizała spód penisa Jaroda aż do jąder, a następnie wessała na chwilę każde z nich do ust, zanim je wypluła. Jej twarz cały czas była skierowana na niego, ale nadal wydawało się, że nic nie widzi. Jarod sięgnął do przodu i położył ręce po obu stronach głowy Maddy i trzymał ją w miejscu, gdy zaczął ostro pieprzyć ...
... swoim kutasem usta swojej żony, aż jej nos wpychał się w jego włosy łonowe. Maddy przyjęła ten atak bez nawet najmniejszego zakrztuszenia się. W całkowitej ciszy, którą przerywało tylko siorbanie ust matki Dexa na kutasie jego ojca, Dex usłyszał, jak tata cicho mamrotał słowa: – Jezu, Maddy. Dlaczego nie możesz tego zrobić, gdy nie spisz? Rano nawet nie będziesz tego pamiętała. Aż do tej właśnie chwili Dex był całkowicie zdezorientowany transem, w którym wydawała się być jego mama. Nie połączył dwóch do dwóch, dopóki tata nie wymamrotał tych słów. Jego mama lunatykowała. Po kilku minutach głowa Jaroda ponownie oparła się o ścianę, jęknął mocno i wysunął biodra do przodu i przytrzymał je w takiej pozycji, gdy najwyraźniej dochodził wprost do gardła Maddy. Zakrztusiła się, ale nie walczyła z tym. Dex powinien wyciągnąć świeży zwitek chusteczek, ale tego nie zrobił i pobrudził pościel dłonie, ramię oraz brzuch. Maddy chwyciła kutasa Jaroda i wylizała go do czysta, a potem Jarod pomógł jej wstać, a ona przycisnęła swoje ciało do jego, wyciągnęła się i pocałowała go w usta. Jarod odwzajemnił pocałunek, następnie zaprowadził ją z powrotem do ich sypialni i światło w korytarzu zgasło. Dex usłyszał, jak zamykają się ich drzwi. Dex obrócił się, postawił stopy na podłodze, złapał kilka świeżych chusteczek i spróbował wyczyścić się w ciemności. Nie mógł uwierzyć w to, czego był świadkiem. Jego mama lunatykowała i ssała kutasa jego taty, nawet nie zdając sobie sprawy, ...