-
Challenge
Data: 02.10.2022, Kategorie: studniówka, przyjaciółki, wyzwanie, przygodny seks, Autor: CichyPisarz
Nikola, Paulina, Amanda i Ola od samego początku liceum zaczęły się dobrze dogadywać. W klasie nie było lepszej grupki znajomych, z czasem stworzyły wyjątkową relację, taką na wzór tych z młodzieżowych amerykańskich seriali, gdzie ładne i dobrze ubrane nastolatki, stanowiły dla rówieśników wzór, gdzie każdy chciał się z nimi znać i widział w nich uosobienie szkolnego prestiżu. Wszystkie myślały, że tak właśnie jest. Na wycieczkach szkolnych zawsze zajmowały jeden pokój. Tak było i tym razem. Nocne pogaduchy zaczęły się od żartów i plotek. Poza tym spora część płynu z litrowej butelki dobrego alkoholu w niedługim czasie gdzieś zniknęła. Dziewczyny ogólnie byłe nowoczesne i otwarte, więc żaden temat nie był dla nich nieprzyzwoity, a każdy kontrowersyjny ciekawy. Szczególnie ten bieżący. Dywagując i doszukując się zalet i wad, śmiały się do rozpuku, ale każda przyznała, że nie za bardzo było się do czego przyczepić. Wszystko było kwestią gustu i determinacji w osiągnięciu celu. Po za tym to nie może być łatwy. - To teraz każda przysięga i zapija - zakomenderowała najbardziej przebojowa Nikola. - I żeby nie było, że któraś się wycofa - pogroziła przenikliwym spojrzeniem po wszystkich naraz i każdej z osobna nieformalna przywódczyni. - Ja przysięgam pierwsza - powiedziała i podniosła dłoń jakby ot tak, od niechcenia, dając przykład. Przechyliła kubek z mocnym trunkiem i go opróżniła. - Przysięgam - dołączyła się Paulina. Ucieszyła się z łaskawego wzroku ...
... Nikoli, zawsze chciała jej się przypodobać i mieć jej uznanie. Teraz, przynajmniej przez chwilę miała. Celowo też mocno się skrzywiła, przełykając alkohol. - Lubię whisky - skłamała, udając, że niczym koneserka wyczuwa w trunku wysublimowane smakowe nuty. - Jaaa też. Słowo - mruknęła niepewnie Amanda. Nie byłaby w stanie przeżyć odrzucenia od grupy szalonych i popularnych w szkole koleżanek, a tak by się stało, gdyby nie przysięga. - Ale świństwo! - spojrzała na opróżnione jednorazowe naczynie, marszcząc twarz jak po wypiciu soku z cytryny. - Whiskacza to tylko ze szkła się pije - zauważyła niczym znawczyni, zresztą tak zawsze na imprezach rodzinnych mawiał jej tata. - Przestań marudzić. Kto ci na wycieczce szklanki znajdzie - uspokajała Nikola. - A ty... Ola? Co jest? Wymiękasz? - prowokowała przywódczyni grupy. - Nie, ale... - szukała właściwych słów. Nagle zmieniła front. - Myślicie, że to ma szansę się... zadziać? To nie film, dziewczyny. Teraz fajnie się o tym gada, ale... zrobić... to już nie tak łatwo. A słowo to słowo - tłumaczyła sceptycznie nastawiona Ola. - Dla mnie ma ono znaczenie - zakończyła. Paula i Ami nieśmiałymi skinięciami głowy przyznały jej rację. Nawet miały nadzieję, że wszystkie wycofają się z tak odważnych planów. Przeszacowały swoje możliwości i... głupio im było to teraz przed Nikolą przyznać. - Ale spróbować można, nie? - wtrąciła się pewna siebie Nikola, a patrząc na zaprzysiężone koleżanki, te, teraz do niej, odpowiadały pewnymi ...