1. Challenge


    Data: 02.10.2022, Kategorie: studniówka, przyjaciółki, wyzwanie, przygodny seks, Autor: CichyPisarz

    ... kiwnięciami głowy. - Jestem pewna, że obleciał cię strach - spojrzała na Olę z lekką szyderą Nikola. - Cóż - wzruszyła ramionami - słabe ogniwa pękają pierwsze. Dziewczyny!, mamy tu chyba dziewicę orleańską - zaśmiała się rubasznie. - To kiedy mamy szaleć, jak nie na studniówce, hę? - zapytała cwaniacko wszystkie zgromadzone w pokoju.
    
    Tak wysublimowana przygana i emanujące z twarzy koleżanek oczekiwania wystarczyły, by Ola już po chwili złożyła promesę.
    
    Ola nie bała się zadania. Była ładną i zgrabną nastolatką, faceci zawsze na nią spoglądali w ten wyjątkowy sposób, który zdradzał ich lubieżne myśli, a przynajmniej zainteresowanie nią. Ale nie to ją frapowało. Po prostu nie chciała znowu robić czegoś wbrew sobie. Koleżanki by chyba tego nie zrozumiały. Więc przysięgła im na odczepne, jakby już przewidując, że słowa nie dotrzyma. Dzięki temu zyska ich wesołe towarzystwo jeszcze na kilka miesięcy, później i tak ich drogi prawdopodobnie się rozejdą, bo każda chciała studiować na innej uczelni.
    
    - To teraz wam mogę o tym powiedzieć - zdradzającym zadowolenie głosem poczyniła wstęp Nikola. - W zeszył roku, trzy laski, złożyły podobne przysięgi. Pamiętacie Kaśkę, tę z profilu dziennikarskiego? Tę Miss, kurwa, Dnia Wiosny? - dodała z wyczuwalną w głosie uszczypliwością (i ukrywaną zazdrością), bo ona została wtedy pierwszą vice. - Ona i jej dwie najlepsze
    
    , zrobiły to. - Nikola dla efektu przymknęła oczy i zaczęła powoli kiwać głową, już teraz odpowiadając na ...
    ... niewypowiedziane jeszcze pytania podekscytowanych koleżanek. Opowiedziała bardzo ogólnie o ich planie, bo szczegółów nie znała. - Tylko żeby jako tako wyszło, wiecie, o co macie zadbać?
    
    Wszystkie pokiwały głową.
    
    - Bo inaczej będziemy zdane na przypadek - zagroziła. - Kto wtedy wie, jacy się trafią. Tych przynajmniej znamy. My będziemy od tamtych kaszalotów lepsze - zapewniała.
    
    Kto nie otwierał balu tańcząc poloneza, nie mógł powiedzieć, że miał studniówkę. Godziny ćwiczeń na wuefie, wspólne próby na hali sportowej, pozwoliły młodzieży zatańczyć ten tradycyjny taniec z dumą i dostojnością. Nawet najwięksi żartownisie czuli powagę chwili. Niektórzy też w czasie wcześniejszych przygotowań do balu, celowo zagadywali polonistów, by ci zamiast pytać, sprawdzać, oceniać, opowiadali o tańcu z Soplicowa, przy okazji przekonując młodzież, jak to Wojciech Kilar stworzył doskonałego i emanującego polskością poloneza, który od dekad zdominował bale i uroczystości.
    
    Sztywny początek uroczystości, szybko zamienił się w beztroską zabawę, a czujący się niezwykle dojrzale uczestnicy, prześcigali się w tańcach i ukrytym pijaństwie.
    
    Dziewczynom znudziło się już tłumaczenie, dlaczego przyszły na studniówkę bez osób towarzyszących. Wciąż próbowały przekonywać innych, że taka teraz moda, a one kochają swobodę.
    
    - Jak żaden cię nie kręci, to... albo zamykasz oczy i... - radziła Nikola. - I... wiadomo co dalej, albo... zostaje ci moja mama - wybuchła śmiechem, bo to była absurdalna podpowiedź. - ...
«1234...19»