-
Seks w Wiecznym Mieście
Data: 25.10.2022, Kategorie: podróż, wakacje, po latach, koleżanka, Autor: Douglas
... wystarczyło by jej ogromne podniecenie powróciło. Na dodatek podbudowane teraz było ciekawością. Jakie to odczucie mieć w sobie aż tyle mężczyzny? Gdy palce Piotra posuwały ją coraz szybciej sama chwyciła go za członka i nakierowała lekko w dół. Pocałował ją w usta przejmując swój instrument i zbliżając go do zewnętrznych granic jej kobiecości. Początkowo samym końcem drażnił tylko wejście do pochwy. Robił to przez dłuższą chwilę. Podobało jej się to, ale już chciała go poczuć. Tym samym ruchem co wcześniej chwyciła go za pośladki i przycisnęła do siebie. Wszedł głęboko, ale nie cały. Teraz Piotr powtarzał pchnięcia do ustalonej przez nią głębokości. Było jej coraz przyjemniej. On też powoli, powoli odpływał. Gdy jej jęki przybrały nieco tempa i głośności wiedział, że wznieśli się na kolejny, wyższy poziom uniesienia. Gwałtownie włożył pod nią ręce pod pachami, złączył za plecami i natychmiast podniósł do pozycji siedzącej. Penis wbił się głębiej a Ada krzyknęła. Poczuła, że to kolejny krok na drodze do rozkoszy. Kilka posunięć w tej niezbyt wygodnej pozycji i Piotr przewrócił się na plecy nie wychodząc z niej ani na trochę. Niespodziewanie znalazła się na nim w pozycji na jeźdźca i miała go już całego w sobie. Czuła go głęboko. Nigdy nie przeżyła takiej penetracji. Uderzał w niej w te miejsca, których nigdy nie dotknął żaden mężczyzna swym przyrodzeniem. A może to jej pochwa potrafiła się tak rozciągnąć na jego wielkiej męskości? Spojrzała na twarz Piotra, która ...
... zdradzała jak bardzo ją pożądał. Jak, będąc bliski szczytu uniesienia, jest szczęśliwy i podniecony. Piotr lekko ściskając ją dłonią na wysokości biodra dał jej sygnał, żeby się odwróciła. Przesiadła się błyskawicznie. Nadal pozostawała w pozycji na jeźdźca z tym, że odwrócona do niego plecami. Zaczął wspinać się swoimi dłońmi pieszcząc ją coraz wyżej. Nie od razu wrócił do ujeżdżania. Najwyraźniej chciał parę sekund odczekać. Po chwili jednak Ada znów podskakiwała na jego olbrzymie czując zbliżające się dreszcze rozkoszy. On w tym momencie, chwytając ją za piersi mocno i szybko się podniósł. Lekkie drgawki przebiegły ją całą gdy w ten sposób ustawił ją w pozycji od tyłu. Była już niemal nieprzytomna. Jego podniecenie też podskakiwało co chwilę o stopień wyżej. Zaprzestał pieszczot, chwycił ją mocno jedną ręką za włosy, drugą tarmosił na przemian cycki. Pędził. Posuwał ją z prędkością dźwięku. Odgłos uderzeń jego ud o jej pośladki był coraz szybszy. Gdy tak się w niej zagłębiał z zawrotną prędkością poczuł u niej znane sprzed kilku chwil drżenie i charakterystyczne odgłosy. Zdążył ją jeszcze przewrócić na plecy by widzieć jej twarz w chwili kiedy osiągnie szczyt. Natychmiast kontynuował pchnięcia. Silne, głębokie, szybkie. Krzyknęła nagle raz, przeciągle. Potem szybko drugi trzeci - jak krzyczy ofiara pchnięta niespodziewanie nożem. Ręce uderzały o łóżko nierównomiernie ale mocno. Jej łono wyłamało się w takim łuku jakby jakaś siła chciała ją od tej strony złamać w pół. Cipka ...