1. Przeklęta urzędniczka


    Data: 30.10.2022, Kategorie: zaklęcia, kontrola, seks, więcej seksu, Autor: Sztywny

    ... przynajmniej miał wisior. Wtedy coś go tknęło.
    
    - Chwila. Jeżeli ten wisior wykrywa tę waszą magię, dlaczego nie drży cały czas? Podobno dom jest zapieczętowany zaklęciami.
    
    - Są to inne zaklęcia. Bardzo silne… Wisior ich nie wykryje.
    
    Prowadził wiele rozmów biznesowych w życiu, podpisał setki kontraktów i teraz bezbłędnie rozpoznał, że kłamała.
    
    - Nie zabezpieczyłaś domu. Jesteś głupsza niż Esmeralda założyła.
    
    - Nie wierzysz? To spróbuj mnie skrzywdzić!
    
    Tak zrobił. Spoliczkował wiedźmę, która była bardziej zaskoczona tym uderzeniem niż bólem. Siedzieli w milczeniu przez chwilę, ale nic się nie wydarzyło.
    
    - Poczekaj Mariusz, możemy się dogadać. Przyda ci się wspólniczka. Chcesz się ochronić przed magią Esmeraldy, prawda? Mogę ci pomóc. Przygotuję odpowiednie zaklęcia. Uwolnię cię!
    
    Wrzasnęła, kiedy dotknął jej głowy. Zaczęła kaszleć, prawie zwymiotowała. Sojuszniczka na pewno by się przydała, ale Eliza wystarczająco udowodniła swoją niekompetencję, żeby nie chcieć wchodzić w nią w spółkę. Nawet gdyby go wcześniej tak nie upokorzyła.
    
    Odwrócił się i spojrzał na nią, potem na jej biust.
    
    - Chociaż cię nienawidzę, muszę przyznać, że twoje cycki to majstersztyk.
    
    - Mogę ci zdradzić, jak je zrobiłam. Esmeralda może mieć takie same.
    
    - Wolałbym nie. Przypominałyby o tobie.
    
    Przełożył nogę i klęknął nad wiedźmą. Dotknął delikatnie najpierw jednej piersi, potem drugiej. Podszczypywał brodawki, wyjątkowo sztywne i soczyste. Poczuł, że robi mu się gorąco. ...
    ... Splunął solidnie między nie, ścisnął i zaczął ocierać się kutasem. Szybko się przekonał, że klątwa przestała działać.
    
    - Możesz zrobić ze mną, co tylko zechcesz. Wyruchaj mnie w cycki. Pragnę cię.
    
    Nie chciał jej słuchać, więc wziął skarpetę i wcisnął jej do gardła, słuchając jedynie stłumionego jęczenia. Ruchał dorodne piersi przez pewien czas, aż się znudził. Zszedł z wiedźmy i poszedł po pasek od spodni. Gdy wrócił, przełożył go pod Elizą i zacisnął mocno na piersiach. Ledwie go starczyło, ale efekt był zadowalający. Piersi były ściśnięte dostatecznie mocno, żeby mógł je przerżnąć bez użycia rąk. Tych potrzebował do czegoś innego.
    
    Splunął jeszcze i rozpoczął pieprzenie. Wiedźma próbowała udawać zadowoloną, ciałem chciała pokazać, jak jej się to podoba i pragnie go, ale nie wierzył jej. Była zdesperowana. Wreszcie jego dłonie powędrowały do jej szyi. Im bliżej był orgazmu, tym mocniej zaciskał ręce. Najpierw zrobiła się czerwona, potem sina. Gdy sperma wystrzeliła na jej biust, szyję i brodę, już nie oddychała. Sprawdził jej puls i nie miał wątpliwości, że Eliza nie żyje.
    
    Wstał i wytarł resztki spermy o prześcieradło. Stał przez chwilę nad skrępowanym, martwym ciałem. Przez myśl mu przeszło, że może w jakiś sposób Esmeralda nim wciąż kierowała, ale doszedł do wniosku, że to była wyłącznie jego decyzja. Własna, niekierowana niczyją wolą czy zaklęciami. Ubierając się, przywoływał radosne wspomnienia z żoną w roli głównej. Parę razy uśmiechnął się mimowolnie. Coś do ...
«12...121314...17»