1. Przeklęta urzędniczka


    Data: 30.10.2022, Kategorie: zaklęcia, kontrola, seks, więcej seksu, Autor: Sztywny

    ... niej czuł, może nawet miłość, ale nie miał żadnej gwarancji, że go nie oszukała, a urok wciąż działał. Wtedy pojawiła się niespodziewana myśl, a raczej fantazja. Co by było, gdyby na miejscu Elizy leżała teraz Esmeralda? Poczuł dreszcze, ale nie ze strachu czy rozpaczy.
    
    Usiadł na krześle i na spokojnie poukładał sobie wszystko w głowie.
    
    Przez całą dobę nie odezwał się do żony, a telefon zniszczył wkrótce po wyjściu z domu Elizy. Nie wiedział, czy Esmeralda potrafi znaleźć go magicznie, ale na pewno mogła to zrobić za pomocą technologii, a potrzebował czasu. Wynajął pokój w obskurnym motelu na obrzeżach miasta, a z nowo zakupionego telefonu na kartę zadzwonił do sekretarki. Kazał jej przyjechać do siebie.
    
    Zjawiła się dwie godziny później niepewna, co robiła w takim miejscu. Na pewno pamiętała akcję z biura, ale w żaden sposób tego nie okazała. Zdążyła znów się przefarbować, tym razem decydując się na ciemny blond. Wyglądała naprawdę pięknie i co ważniejsze, była gotowa wiele dla niego zrobić.
    
    - Zawsze mi się podobałaś – wypalił, gdy cisza się przedłużała.
    
    - I vice versa. – Uśmiechnęła się zalotnie.
    
    - Oczywiście nie dlatego cię zatrudniłem. Doceniam twoje oddanie i ciężką pracę. I lojalność.
    
    - Zrobię dla pana wszystko.
    
    - Mów mi po imieniu.
    
    - Zrobię dla ciebie wszystko.
    
    Wstał i podszedł do niej na tyle blisko, żeby nie miała wątpliwości, co nastąpi. Kolejny raz przygryzła wargę i czekała. Odwrócił ją tyłem i przytulił. Zaczął masować biust, a ...
    ... Wiola westchnęła zmysłowo. Wciągnął zapach jej włosów i perfum. Odurzały go, pobudzały. Rozpiął bluzkę, zerwał biustonosz i zaczął miętosić cycki. Jego penis już zdążył zareagować.
    
    Podciągnął jej spódnicę i ocierał się o pośladki.
    
    - Dzisiaj nie zawiodę.
    
    - Liczę na to.
    
    Odwróciła się i wpiła w jego usta. Lizali się jak nastolatki, chciwie i intensywnie, jakby pierwszy raz kosztowali przyjemności. Wiola zdążyła międzyczasie dobrać się do jego spodni, masując kutasa. Nie pozostał dłużny i ścisnął jej pośladki. Wreszcie kucnęła i włożyła go sobie do ust. Objął jej głowę i narzucił tempo, z jakim wchodził w gardło i wychodził. Krztusiła się, jej ciało próbowało instynktownie się wyrwać, ale walczyła z odruchem wymiotnym.
    
    Podniósł ją i rzucił na łóżko. Zachowywała się jak szmaciana lalka, podatna na każde jego działanie. Rozłożył jej nogi, zadarł spódnicę i wpił się w cipkę. Wierciła się niespokojnie, jęcząc mimowolnie. Gdy się zniecierpliwił, wygiął jej nogi do tyłu i bezceremonialnie wszedł w nią. Krzyczała z rozkoszy, szarpiąc prześcieradło. Po pewnym czasie obrócił ją i wszedł od tyłu. Miał niespożyte siły i był mocno napalony. Wiola już zdążyła dojść, a on nawet nie zwolnił. Zamierzał sobie odbić kilka dni posuchy. Drżała, wyraźnie była obolała i uwrażliwiona po orgazmie, ale wciąż nie protestowała. Drugie szczytowanie zgrała z wytryskiem Mariusza. Dla odmiany to on krzyczał, a ona na chwilę przestała oddychać, otwierając szeroko usta. Wyszedł z niej i położył się ...
«12...131415...»