1. Przeklęta urzędniczka


    Data: 30.10.2022, Kategorie: zaklęcia, kontrola, seks, więcej seksu, Autor: Sztywny

    ... obok. Leżała chyba z dziesięć minut plecami do niego, drżąc. Gdy jej przeszło, odwróciła się.
    
    - To było cudowne. Chcę tak częściej.
    
    - Możesz to mieć. Powiedz mi, Wiolu, nie chciałabyś zostać nową panią Brzozowską?
    
    Uśmiechnęła się, nie dowierzając w to, co usłyszała.
    
    - Ty tak na poważnie?
    
    - Tak, chociaż jest jeden warunek.
    
    - Jaki?
    
    - Musisz coś zrobić dla mnie. Nie będzie to ani łatwe, ani przyjemne i będzie grozić poważnymi konsekwencjami.
    
    - Powiedziałam przecież, że zrobię dla ciebie wszystko.
    
    Zjechała niżej i zaczęła czyścić lekko sflaczałego kutasa z resztek spermy. Mariusz odprężył się, zanim zapytał:
    
    - Byłabyś gotowa zabić dla mnie?
    
    Znieruchomiała i spojrzała na niego. Próbowała odgadnąć, czy żartuje. On kontynuował.
    
    - Muszę pozbyć się żony. Rozwód nie wchodzi w grę.
    
    - Ja… nie wiem, co powiedzieć.
    
    - Najlepiej się zgódź.
    
    - Prosisz o naprawdę dużo. Chyba zbyt dużo.
    
    - Pomyśl o życiu, jakie na ciebie czeka. Zamieszkasz w pięknym domu, będziesz miała ludzi na usługach. I mnie. Całego dla siebie.
    
    Odwróciła głowę. Patrzyła gdzieś i nic nie mówiła. Gdy już miał kontynuować jej przekonywanie, odezwała się:
    
    - Dobrze, zrobię to.
    
    Uśmiechnął się, podciągnął ją do siebie i patrzył długo w jej oczy. Zaczęli się lizać. Nie wychodzili z łóżka przez następną godzinę.
    
    Dopiero wtedy Mariusz i Wiola wrócili do domu Elizy, a on sam zadzwonił do Esmeraldy. W swoją rozpacz włożył jak najwięcej aktorstwa, tłumacząc żonie, że stało ...
    ... się coś potwornego, że nie wie, co ma robić. Wiedźma zachowała spokój, zapytała o adres i kazała mu się nie ruszać z miejsca. Wiola, uzbrojona w duży kuchenny nóż, miała czekać w sąsiednim pokoju. Nie miał prawa ufać, że w krytycznym momencie odważy się wykonać cios, ale mogła posłużyć jako odwrócenie uwagi. Mariusz przygotował drugi nóż, który ukrył pod kołdrą.
    
    Gdy Wiola zobaczyła zwłoki Elizy, była wstrząśnięta, ale nie zadawała żadnych pytań, co wziął za dobry znak i potwierdzenie jej lojalności. Zaczynał rozumieć, dlaczego żona go zaczarowała. Możliwość kierowania wolą innych była naprawdę satysfakcjonująca.
    
    Usłyszawszy, że ktoś wszedł do domu, przybrał maskę przerażenia i zagubienia.
    
    - Esmeralda?! Tutaj jestem!
    
    Nie śpieszyła się. Kiedy weszła do sypialni, nawet na niego nie spojrzała, tylko podziwiała efekt miłośnych igraszek Mariusza i Elizy.
    
    - Nie spodziewałam się tego.
    
    Obeszła łóżko, przyglądając się zwłokom.
    
    - Co teraz zrobimy?
    
    Mariusz powstrzymał się przed spojrzeniem na drzwi, żeby nie zdradzić, że ktoś może wkrótce przez nie przejść. Zamiast tego usiadł na łóżku, opierając głowę o dłonie. Chciał wyglądać na zdesperowanego. Esmeralda stanęła naprzeciwko niego.
    
    - No cóż, nie takie problemy rozwiązywałam.
    
    Za plecami rozległo się skrzypnięcie. Gdy oboje spojrzeli na drzwi, zobaczyli wystraszoną Wiolę z nożem w ręku.
    
    - Wiolu, a co ty tu robisz? – Esmeralda zbliżyła się do niej.
    
    Sekretarka zbaraniała, bo patrzyła raz na nią, raz na ...