1. Przeklęta urzędniczka


    Data: 30.10.2022, Kategorie: zaklęcia, kontrola, seks, więcej seksu, Autor: Sztywny

    ... że będziesz kwiczał z rozkoszy. Wyduszę z ciebie ostatniego plemnika. Zrobisz dla mnie wszystko. Wszystko!
    
    Stała przed nim Eliza Herkiel cała goła, w tych swoich wielkich okularach. Czuł od niej woń rosołu, kiedy dziko masturbowała jego penis. Powtarzała w kółko te same słowa i kiedy czuł, że zaraz dojdzie, chociaż bardzo nie chciał, rozbudził się.
    
    Rozchlapując wodę, rozejrzał się przestraszony, próbując zrozumieć, gdzie jest. Dopiero po chwili dotarło do niego, że siedzi w wannie. Woda zrobiła się chłodna, powróciło niechciane napięcie. Wciąż czuł zmęczenie, dlatego po kąpieli od razu poszedł spać i choć nic mu się już nie śniło, nie przespał dobrze nocy.
    
    Na drugi dzień nic mu się nie układało. Oblał się kawą, uderzył samochodem w słupek na parkingu, prawie potknął się w progu drzwi frontowych i gdyby nie jeden z pracowników, wyrżnąłby na środek holu. Dalej nie było lepiej. Nagle wszyscy kierownicy postanowili przyjść ze swoimi żalami i nie czekali jak zwykle przed biurem, tylko próbowali go zatrzymać na korytarzu. Nawet widok uśmiechniętej sekretarki, która w jedną noc z brunetki przeobraziła się w blondynkę, nie pomógł. Zamknął się w biurze, wydając wyraźne polecenie, żeby mu nie przeszkadzano.
    
    Nie potrafił zebrać myśli, przeglądał kolejne dokumenty leżące na biurku, ale łapał się na tym, że myślami wraca do diabolicznej urzędniczki i jej słów.
    
    - Wiolu!
    
    - Tak szefie?
    
    - Zrób mi dużą, czarną kawę.
    
    - Już robię.
    
    Kiedy wróciła, powiedział ...
    ... krótko:
    
    - Wejdź i zamknij drzwi za sobą.
    
    Od razu dostrzegł, że się uśmiecha. Czuła, co się zbliżało, a i on musiał coś sprawdzić. Stanęła przy biurku, niewinnie chowając ręce za tułowiem, a tym samym bardziej eksponując biust, który może i nie był imponujący, ale wsparty zapewne jakimś biustonoszem typu push-up odpowiednio rozpiętą koszulką robił wystarczające wrażenie. Różnica w wyglądzie była kolosalna, Wiola wybrała kolor, który niemal wpadał w platynę.
    
    - Co mogę dla pana zrobić… szefie? – Uśmiechnęła się zalotnie.
    
    Brzozowski wstał, podszedł nonszalancko do dziewczyny i patrząc prosto w oczy, powiedział:
    
    - Na początek możesz possać mi jaja.
    
    Wiola zagryzła dolną wargę i bez słowa uklękła. Sprawnie rozpięła jego spodnie i dobrała się do kutasa. Czuł jej ciepłe wargi i zwinny język, jak okrążał wygolone jądra. Czuł podniecenie, jak rośnie i rozchodzi się po ciele w postaci przyjemnego napięcia. Minęło kilka minut, kiedy sekretarka w końcu się odezwała:
    
    - Szefie, ja chyba robię coś nie tak. Przepraszam.
    
    - O co ci chodzi?
    
    Spojrzał w dół i znieruchomiał. Jego wacek, cały w ślinie i szmince, nie urósł nawet o centymetr.
    
    - To pewnie ta wczorajsza kontrola. Przysięgam, że ta urzędniczka wyglądała jak wiedźma i musiała pewnie coś panu powiedzieć…
    
    - Tak, tak, to ta kontrola. Wybacz mi i wróć do biurka. Dzisiaj nie ma mnie dla nikogo.
    
    Chociaż mówił spokojnie, rosła w nim furia i rozpacz. Nigdy w życiu nie przydarzyło mu się to, co teraz. W ułamek sekundy ...
«12...456...17»