-
Przeklęta urzędniczka
Data: 30.10.2022, Kategorie: zaklęcia, kontrola, seks, więcej seksu, Autor: Sztywny
... przeszłości był gotowy, zanim jeszcze żona zabrała się za dwa kutasy. Dzisiaj jednak było inaczej. Ogarnęło go zniecierpliwienie. Tymczasem oralna zabawa się zakończyła i cała trójka wylądowała na wielkiej sofie. Żona usiadła na Jurku, a z boku stanął Marek. Ujeżdżając jednego, ssała drugiego, bawiąc się dyndającymi jądrami. Miała w tym już niezłą wprawę. Cała trójka zdawała się kompletnie zapomnieć o cichym obserwatorze. Gdy się znudzili, zmienili pozycję. Jurek niemal rżnął kobietę w usta, kiedy jego kumpel pastwił się nad podskakującą i wypiętą dupcią. Pokój wypełniło skrzypienie sofy i miłosne jęki. Wreszcie kobieta przypomniała sobie o mężu. - Skarbie, dołączysz? - Nie dzisiaj. Niech obaj cię wezmą naraz. Żona tylko się uśmiechnęła i dała znak kochankom, żeby się inaczej ustawić. Położyła się na Marku, a Jurek przymierzał się do jej odbytu. Brzozowski w końcu nie wytrzymał i spuścił spodnie, masturbując się. Podniecenie wręcz odbierało mu dech, a jednak penis nawet odrobinę nie chciał współpracować. Zadawał sobie pytania, czy nie wziął za mało tabletek albo, czy nie sprzedano mu przeterminowanych, ale tak naprawdę robił wszystko, żeby nie myśleć o Elizie Herkiel. Szczęśliwa trójka oddawała się lubieżnej rozpuście. Marek lizał się z kobietą, jakby w jej ślinie była boska ambrozja. Jurek ciągnął za włosy albo chłostał pośladki, przyśpieszając pracę bioder. Nagle to właśnie on przejął inicjatywę. - Zmieniamy pozycję. Blondynka była zaskoczona, ale ...
... nie zaprotestowała, rozpływając się w cielesnej rozkoszy. Zrobili coś, czego wcześniej Brzozowski nie widział. Obaj stanęli naprzeciwko siebie i wzięli kobietę między siebie. Patrzyła na Jurka, kiedy wsunął się w jej odbyt. To samo zrobił Marek. Widać było brak doświadczenia i zajęło im trochę czasu, zanim się zgrali. Kobieta już nie jęczała, ale krzyczała z bólu wymieszanego z podnieceniem. Drapała jednego masażystę albo drugiego, zostawiając czerwone pręgi na ich ciałach. W końcu nastąpiła kulminacja, kiedy obaj doszli w niej. Mąż zobaczył, jak sperma gęsto kapie na posadzkę, gdy jego żona prawie traciła przytomność od rozkoszy. Wszyscy zwalili się na sofę, wyczerpani i zadowoleni. - Kochanie, doszedłeś? - Tak, tak. Dzięki chłopaki, koperta czeka na stoliczku przy drzwiach. To był dla nich znak. Skłonili głowy, ubrali się szybko i zniknęli. Brzozowski stał za fotelem wciąż ze spuszczonymi spodniami i zerowymi oznakami życia w członku. Polały się łzy. - Co się stało? – Żona podbiegła do niego, gdy usłyszała szloch. - Przeklęła mnie. Stara wiedźma rzuciła na mnie jakiś urok. - Co ty mówisz, kotusiu? Już nie jesteś pierwszej młodości, może trzeba wspomóc cię tabletkami? - Dwie! Wziąłem dwie tabletki i zobacz, nawet nie drgnął! Kobieta odsunęła się i spojrzała krytycznie na mężczyznę. Stała tak spocona, naga, ze spływającą spermą między udami, śmierdząca wszelkimi wydzielinami. Wreszcie odezwała się: - Co dokładnie powiedziała ci ta kobieta? Nie ...