1. Czerwone róże (I)


    Data: 06.11.2022, Kategorie: nieznajomy, dziewica, urodziny, namiętność, pożądanie, Autor: Passionate

    ... wzdłuż jej pleców, aż dotarł do pośladków. Objął dłońmi jej zgrabny tyłeczek i z pomrukiem zadowolenia, jeszcze mocniej się w nią wtulił i pogłębił pocałunek. Ella czuła się jakby dostała obuchem w głowę. Jego usta już nie karały, nie uciszały. Dawały przyjemność. Takiej jakiej jeszcze nigdy nie zaznała w kontaktach z mężczyznami, a to był tylko pocałunek. Tylko! Nim się zorientowała, zaczęła oddawać jego pocałunki. Jęknęła, gdy poczuła mocniejszy nacisk jego dłoni na swoich pośladkach, na co on wydał pomruk zadowolenia. Ella pomyślała, że jeszcze chwila i upadnie. Daniel chyba wyczuł jej stan, ponieważ złapał ją tuż pod pośladkami i podciągnął w górę, zakładając jej nogi na swoje biodra. Odruchowo go nimi objęła, nie zastanawiając się, co robi. Poczuła twardą wypukłość wbijającą się w jej podbrzusze. Jego pocałunki zeszły na szyję tuż za uchem. Ella jęknęła ponownie i przechyliła głowę na bok, ułatwiając mu dostęp do tego miejsca. Jego ręce przesunęły się wyżej pod jej sukienkę i dotknął zapięcia jej stanika. Następnie odchylił dekolt jej sukienki i zaczął składać delikatne pocałunki na jej piersiach. Kiedy chwycił ustami jej sutek i ...
    ... zaczął ssać, odchyliła głowę do tyłu w całkowitym oddaniu. Daniel jęknął i zaczął poruszać biodrami, co momentalnie ją otrzeźwiło.
    
    - Przestań… proszę – poprosiła cicho i starała się go od siebie odsunąć. Albo był jeszcze ogłuszony, albo po prostu uznał, że za daleko to zabrnęło, bo wypuścił ją z objęć bez wahania. Postawił ją na ziemi i przytrzymał, kiedy straciła równowagę. Chciał pomóc poprawić jej ubranie, jednak odsunęła się od niego gwałtownie, posyłając mu przerażone spojrzenie. Dała sobie spokój z zapinaniem stanika, zdjęła go szybko i schowała do torebki. Drżącymi rękami poprawiała sukienkę i starała się wygładzić zagniecenia. Po kilku nieudanych próbach dała sobie spokój. Patrzyła się wszędzie, byle nie na niego.
    
    - Elizabeth... - zaczął cicho. - Przepraszam, to nie tak miało wyglądać... Popatrz na mnie. Elizabeth słyszysz? Popatrz na mnie.
    
    - Nic nie mów. Proszę cię. Muszę już iść – przewiesiła szybko małą torebkę przez ramie, przecisnęła się koło niego i uciekła z altanki jakby goniło ją sto diabłów.
    
    - Elizabeth, poczekaj! - krzyknął za nią, jednak ona nie zatrzymała się. Wręcz przeciwnie. Jeszcze bardziej przyspieszyła. 
«12...78910»