-
Ale to już było ... Gra.
Data: 03.12.2022, Autor: horus33
... Przyglądała się kobietom, mimo wszystko porównując się do nich. Szczególnie platynowa blondynka z ciemnymi brwiami nad niewinnymi piwnymi oczami, wprost szokowała swą urodą. Już stało przy niej kilku mężczyzn zagadując i najwyraźniej proponując grę. Anita przygryzła dolną wargę czując ogarniającą ja złość. Nagle zaczęło jej zależeć by, gdy upłynie czas ona też dostała zaproszenie. Oczywiście wiedziała jakie to głupie. Gra wiązała się z seksem z jakimś obcym mężczyzną i niekonieczne będzie on młody, przystojny i namiętny jak Peter. Mimo to uniosła głowę starając się przyciągnąć czyjąś uwagę. Napotkała spojrzenie błękitnych, uważnych oczu. Mężczyzna nie mógł mieć więcej niż czterdzieści lat i wyglądał bardzo dobrze. Uśmiechnęła się do niego nieśmiało i minęła nie chcąc się narzucać. Może tylko bardziej kręciła pupą. Zaraz potem w sali zabrzmiał czysty dźwięk gongu i na sekundę wszyscy się zatrzymali. - Zagrasz? – Usłyszała za sobą głos mężczyzny którego przed chwilą minęła. Odwróciła się i uśmiechnęła choć w środku czuła lodowy supeł. - Oczywiście, jestem tu właśnie po to by ogrywać mężczyzn z ich ciężko zarobionych pieniędzy. - Hmm, nie przypominam sobie bym kiedyś ciężko pracował, ale nich ci to nie odbierze satysfakcji z wygranej. Usiądziemy? Na potrzeby gry możesz mi mówić Robin. - Ooo to możemy mieć pseudonimy? No to do mnie mów Szanso. Bo tym właśnie jestem. Szansą na dobre rżnięcie. Roześmiał się i skinął głową wyrażając swoje uznanie. Podniósł ze stołu ...
... srebrny kubek i potrząsnął nim. Kostka z kości słoniowej zagrzechotała o ścianki. - Panie mają pierwszeństwo – powiedział i podał jej kubek. „ Niech się dzieje co chce. Wygram czy przegram, chyba nie ma to aż takiego znaczenia” – pomyślała i wyrzuciła kostkę na stół. - Szóstka – powiedziała i uśmiechnęła się. Serce powoli uspokajało swój rytm. Szybko dała się porwać grze. Jej przeciwnik okazał się uprzejmym i dowcipnym człowiekiem. Była bardzo ciekawa czy taki sam jest w łóżku. Na szczęście dla samej siebie, bo chyba traciła swój zdrowy rozsądek, wygrywała. W końcu rzuciła kostką ostatni raz. Wyprzedziła swojego przeciwnika o osiem punktów. - Och przykro mi, wygrałam – zrobiła niewinną i zawstydzoną minę, dając mu jednocześnie do zrozumienia, że kpi – a tak bardzo chciałam przegrać. Morze chociaż znajdę jakaś nagroda pocieszenia. Hmm, co by tu…. Wstała z krzesła i wsunęła dłoń w majteczki. Wzrok mężczyzny spoczął na udach odsłoniętych przez podciągniętą spódnice i baraszkującą pod majteczkami rękę. Potarła rozgrzaną i mokrą cipkę wsuwając palce między płatki. Wyciągnęła dłoń i podsunęła mu palce pod nos. - Proszę, na pocieszenie. Nie spuszczając z niej oczu ujął jej palce i wciągnął w płuca przyklejony do nich zapach. - Siadaj, gramy jeszcze raz! Już nie był tak zblazowany i obojętny. Już nie sprawiał wrażenia, że nic go to wszystko nie obchodzi. Grał żeby wygrać, a Anita prowokowała go za każdym razem, gdy wysuwała się na prowadzenie. Doskonale ...