-
Ale to już było ... Gra.
Data: 03.12.2022, Autor: horus33
... zdawała sobie sprawę, że tylko go rozwściecza, ale nie mogła się powstrzymać. Głośny jęk sprawił, że odwróciła się od stołu. Spojrzała prosto w oczy ślicznej brunetki. Opierała się dłońmi o blat stołu, a stojący za nią mężczyzna rżnął ją trzymając za kształtne biodra. Dziewczyna wyglądała jakby pragnęła być w tej chwili jak najdalej od tego wszystkiego. - Niektórzy już się bawią – kiwnęła głową w stronę rozgrywającej się akcji. - Ordynarne. Kaspar zawsze lubił się popisywać. Szkoda, że nie ma czym. - A ty masz? - Zobaczysz. - Ty też coś zobaczysz. Nie spuszczając z niej oczu podniósł kubek i wyrzucił kostkę. Wygrał z nią zaledwie dwoma punktami przewagi. - No nareszcie – wstała i przeciągnęła się jak kotka. Jej piersi omal nie rozsadziły delikatnego materiału sukienki – strasznie zdrętwiałam od tego siedzenia. Mam zrobić to co tamta? Brunetka o której była mowa leżała w tej chwili na stole z sukienką zarzuconą na biodra i pojękiwała cicho. Nie wyglądała zbyt dobrze. - Mam na ciebie inny plan – jego uśmiech był zagadkowy. Podążyła za nim po drodze przyglądając się innym stolikom. Niektóre były już puste i tylko przewrócony kubek lub samotna kostka świadczyły, że toczyła się tu gra. Na innych piękne kobiety flirtowały z bogaczami między jednym, a drugim rzutem. Rozejrzała się po sali w poszukiwaniu Petera, ale nie było go nigdzie w pobliżu. - Panie Adamie? – Zapytał jakiś mięśniak ubrany w nienagannie skrojony garnitur. W jego uchy Anita dostrzegła ledwie widoczną słuchawkę. - Poproszę siódemkę. - Oczywiście proszę Pana. Zostałem poproszony o ponowne opublikowanie kilku starych opowiadań. Nie chcę jednak żeby ktoś pomyślał, że skończyły mi się pomysły, albo mam inny niegodziwy powód. Dla tego nie proszę o łapki czy komentarze. Proszę tylko żeby te opowiadania nie tkwiły w poczekalni. Opowiadanie urwane w połowie. Tylko tyle kiedyś napisałem, a dziś już nie mam czasu by je dokończyć.