-
Ale to już było ... Gra.
Data: 03.12.2022, Autor: horus33
... domu autobusem. Tej nocy miał ją jeszcze dwa razy. Za każdym razem trwało to dłużej i wymagał od niej więcej. - Pamiętaj, będę po ciebie o ósmej. Załóż na siebie coś seksownego i przygotuj na niezłe atrakcje. Agata spała, gdy weszła do mieszkania, które wynajmowały, ale obudziła się, gdy tylko usłyszała brzęk filiżanki i zapach kawy. Przyszła do kuchni w samej kusej koszulce i Anita widząc błysk jej pośladków i sutki przebijające się przez koszulkę po raz pierwszy pomyślała o niej jak o partnerce do łóżka. Szybko odgoniła tę niedorzeczną myśl. „Co się ze mną dzieje do diabła. Nie mogłam się tak zmienić przez jedną noc” – ale przypomniała sobie, jak się czuła, gdy On brał ją na podłodze swojej sypialni i wiedział, że nigdy już nie będzie taka sama. - O widzę, że i tobie przydarzyła się jakaś przygoda – stwierdziła Agata, widząc zmarnowany wygląd przyjaciółki. - Tak, było całkiem miło – odparła odwracając wzrok, by koleżanka nie wyczytała z nich zbyt wiele. 2 Gdy obudziła się w poniedziałek od razu przypomniała sobie sobotnią noc. Tak samo było przez całe niedzielne popołudnie. To, co przeżyła zagościło w jej myślach na stałe i cały czas podsuwało obrazy i myśli. Jednak tym razem postanowiła, że nie podda się Peterowi. Tak się jej przedstawił, ale wątpiła, czy to jego prawdziwe imię. Nie wnikała w to, bo i co ją to mogło obchodzić. Już w pracy, siedząc przy swoim biurku z premedytacją wypierała wspomnienia tamtej nocy, choć cipka nadal troszkę bolała, gdy ...
... się ją dotknęło. We wtorek jej postanowienie tylko nabrało mocy. Nie weźmie udziału w żadnej grze i koniec. Nie będzie niczyją zabawką. A w środę zadzwonił On. Nie chciała odbierać, odczekała pięć dzwonków nim wreszcie się złamała. - Tak. - Przyjadę dziś po ciebie. Ton jego głosu nie pozostawił miejsca by powiedziała nie. Nogi momentalnie ugięły się pod nią, a wspomnienia wróciły sprawiając, że jej głowa stała się lekka. - Dobrze, o której. - Bądź gotowa o dwudziestej. Odłożyła telefon i rozejrzała się po biurze. Kilka koleżanek zerkało w jej stronę, najwyraźniej zaciekawione dlaczego tak się nagle zarumieniła. Przez resztę dnia nie mogła myśleć o niczym innym jak tylko o spotkaniu. Planowała co na siebie włoży, jaki zrobi makijaż. Miała jedną taką sukienkę, czarna, króciutka i obcisła, była najbardziej wyzywającym strojem jaki kiedykolwiek kupiła. Wmawiała sobie, że nie powinna jej zakładać, że tylko pokaże mu w ten sposób jak bardzo jej zależy, a jednocześnie wiedziała, że to zrobi. Przyjechał punktualnie, gdy wyszła czekał już przed samochodem by otworzyć jej drzwi. - Pięknie wyglądasz – stwierdził, gdy podeszła – seksownie. - Gdzie jedziemy? – Zapytała by ukryć zadowolenie. - Zobaczysz. Długo jechali milcząc. Anita zerkała co chwilę na niego chcąc cokolwiek wyczytać z jego przystojnej twarzy. Nic. Jego kamienny spokój działał na nią w niezwykły sposób. Wierciła się na siedzeniu, czując narastające napięcie i podniecenie. Wreszcie zatrzymał ...