1. Przeszłość nigdy nie znika (II)


    Data: 08.12.2022, Kategorie: Klasycznie, kryminał, praca, tęsknota, Autor: SilverBeauty

    ... zniknięcie... a to wszystko przy dobrej butelce. Ale tobie już chyba dzisiaj alkoholu starczy – w jego głosie słychać było rozczulenie. I mnie to wzruszyło, nikt inny by tego nie zauważył, nauczyłam się dobrze maskować stan słabszego i mocniejszego podpicia, a jednak jak widać nie wszystkich da się na to nabrać. Urocze na swój sposób.
    
    - Ohhh, daj mi spokój! Tak się stęskniłam, a ty chcesz oglądać zdjęcia i rozmawiać? Zwariowałeś! Chodź tu do mnie! – pociągnęłam go za sobą na podłogę i zaczęłam całować. Dawno nie czułam się tak bardzo na swoim miejscu jak w jego ramionach. Pocałunki stawały się coraz bardziej namiętne i natarczywe, coraz bardziej czułam, że muszę jak najszybciej doznać spełnienia. Nagle poczułam dłonie Wojtka pod moją sukienką, powoli sunące w kierunku moich piersi a w końcu się na nich zaciskające. Chwilę później zdjął ze mnie wszystko co stanęło na jego drodze, czyli po prostu wszystko co na sobie miałam, i zacisnął swoje ciepłe i miękkie usta na moich sterczących już sutkach. Wtedy odpłynęłam całkowicie, ale nie pozostałam mu dłużna. Sięgnęłam dłońmi do jego spodni i zaczęłam mocować się z paskiem, ale jak zwykle miałam z tym problem, w końcu jednak mi się udało. On jednak zabrał moje ręce z okolic swojego krocza, i trzymając je w żelaznym uścisku nad moją głową dał mi jasno do zrozumienia, że teraz moja kolej na przyjemność. Powoli wytyczał językiem ścieżkę od moich piersi w dół, aż dotarł do wzgórka łonowego, tam zatrzymał się chwilę dłużej. Zaczął ...
    ... pieścić moje uda, jednocześnie całując, liżąc i ssąc okolice łechtaczki, omijając jednak ją samą. W końcu doczekałam się jednak jego języka i tam i... w tym momencie poczułam wstrząsający mną orgazm. Pierwszy tego wieczoru. Kiedy odzyskałam kontrolę nad swoim ciałem zbliżyłam się do jego członka (kiedy on zdążył zdjąć spodnie?) i wzięłam go do ręki. Jego jęknięcie zadziałało na mnie tylko jak płachta na byka. Delikatnie wzięłam jego przyrodzenie do ust, i zaczęłam najpierw delikatnie a później coraz szybciej je ssać, masując przy tym ręką jądra. To może dziwne, ale ja naprawdę lubię to robić. Uwielbiam świadomość, że dostarczam partnerowi ogromnej przyjemności, daje mi to satysfakcję. Tym razem było tak samo. Po chwili Wojtek odciągnął mnie jednak od siebie, wziął na ręce, oparł o ścianę i patrząc mi w oczy wszedł we mnie. Dalej już nie jestem w stanie stwierdzić co się po kolei działo, zagubiłam się w plątaninie naszych rąk i nóg, w nieopisanej przyjemności, i wrażeniu, że cała reszta świata nie istnieje. Wiem, że nawet jeśli nie był to najlepszy seks w moim życiu, to na pewno najlepszy od czasu kiedy ostatnio to Wojtek był przyczyną moich orgazmów. A tej nocy przeżyłam ich później jeszcze kilka.
    
    ***
    
    Kiedy się obudziłem na początku miałem problem skojarzyć gdzie jestem, dopiero po chwili poznałem sypialnię Julii i przypomniałem sobie wydarzenia dnia poprzedniego. Uśmiechnąłem się do siebie na ich wspomnienie. Sądząc po natężeniu światła wpadającego przez okno było już ...