-
Ruiny w lesie
Data: 15.12.2022, Autor: andrewboock
... dziewczyny. Odgłosy mruczenia i chlupoczącego dźwięku zagłuszały poruszające się macki pnące się w stronę nastolatków. Cieniutkie pnącza uniosły się tuż za plecami kopulującego chłopaka, który zaczynał szczytować zaciskając zęby. Silny skurcz wstrząsnął jego ciałem, gdy był bliski wystrzału. Nagle na szyi poczuł zaciskające się macki, które pozbawiły go tchu. Silne szarpnięcie przewróciło go na ziemię w momencie, gdy tryskał. Dłonie ześlizgnęły się z gorsetu wędrując do gardła. Kamil charczał miotając się, gdy był porywany przez pnącza oplatające jego ciało. Jedna z macek owinęła się wokół twardego penisa ściskając go boleśnie. Chłopak starał się złapać oddech i jęknąć z bólu, ale tracił świadomość oraz zarys bladych pośladków dziewczyny, która wyprostowała się w poszukiwaniu swojego partnera. - Gdzie się podziałeś? - rzuciła w ciemność Natalia oddychając głęboko. Była bliska uchwycenia spełniana, ale chłopak przedwcześnie wyślizgnął się z niej pozostawiając niedosyt. Od dawna starała się, żeby ta chwila była niebiesko rozkoszna, nie dopuszczając chłopaka do siebie, a on okropnie zaczął się z nią drażnić znikając w ciemnościach. Syknęła soczyste przekleństwo pod nosem czując jak gorące krople zaczynają spływać po zmarzniętych udach. Drgawki wstrząsnęły podnieconym ciałem dziewczyny, która pomasowała pośladki czując pod palcami gęste krople. Podsunęła wilgotne palce do nosa wciągając zapach nasienia. Wstrząsnął nią dreszcz, który ponownie wywołał napływ podniecenia. ...
... Oblizała palce mrucząc i rozglądając się za partnerem. - Och ty niedobry - powiedziała chichocząc. - Szkoda marnować taki dobry towar... Natalia przyglądała się zarysom ruin w ciemnościach stawiając kilka kroków. Przeszywa ją niepokojące uczucie, które wywołuje strach. Obciąga spódnicę zakrywając jędrne pośladki splamione nasieniem. Podniecenie opada, gdy orientuje się, że jej chłopaka nie ma w pobliżu. Rusza w stronę ogniska czując jeżące się włosy na karku. Po kilku chwilach błądzenia w ciemnościach dostrzega łunę światłą rzucaną przez płomienie, która dochodzi zza rogu ukruszonego muru. Szybkim krokiem wchodzi do obozowiska i zatrzymuje się jak wryta. W nozdrza uderza ją zapach spalonego mięsa, które skwierczy w płomieniach. Nadpalone nogi i ręce wystają zza okręgu, który wcześniej przygotowali. Dziewczyna zatyka usta dłonią nie mogąc wycisnąć z siebie krzyku. Przerażający widok paraliżuje jej ruchy. Rozpoznaje nadtopione buty płonącej osoby - Patryk. Cofa się kilka kroków zagłębiając się w ciemność. Nagle czuje jak wokół talii zaciska się oślizgła macka grubości przedramienia. Patrzy na połyskującą szarą powierzchnię odbijającą płomienie ogniska. Silne szarpnięcie odrywa jej bezwładne ciało od ziemi miażdżąc narządy wewnętrzne i łamiąc kręgosłup. 4 Wiatr wkradł się między drzewa porastające kotlinę skrytą miedzy pagórkami, z których wystawały ruiny pruskiego fortu. Liście zaszeleściły swoją muzykę wtórując przelatującym ptakom w świetle wiosennych promieni ...