-
Ruiny w lesie
Data: 15.12.2022, Autor: andrewboock
... dobre historie, ale nie unikała mrocznych elementów, które z pewnością skrywały stare ruiny. - Fort pochodzi z końca dziewiętnastego wieku i zbudowali go prusacy chcąc wzmocnić obronę miasta, ale jego położenie w tamtych czasach było znacznie oddalone od zabudowań. Niektórzy sądzą, że nie chcieli zbudować go dla obrony tylko, żeby coś ukryć... - Niech zgadnę! Coś mrocznego! - wciął się w słowo rozbawiony Patryk zanosząc się szelmowskim śmiechem, który uciął się nagle po mocnym uderzeniu łokcia. - Zamknij się i daj posłuchać - powiedziała gniewnie Martyna. Chłopak zamknął usta robiąc ruch zasuwającego zamka i przekręcającego kluczyka, który po chwili wyrzucił za plecy. - Mów - zachęciła przyjaciółka, która szczerze była zainteresowana opowieścią. - Historycy zastanawiają się dlaczego w tamtym czasie budowla była oddalona od miasta. Wyglądała ona na obronną, ale jej układ sugerował również jakby była więzieniem. Wojny się skończyły, a wojska pozostawiły stare koszary. Miasto się rozrastało, a inwestorzy unikali tych terenów dając rosnąć drzewom i niszczeć powstałym budynkom. Nikt, w czasach PRL-u nie wykradał stąd materiałów, a władze nawet zabraniały tu przychodzić. Do tej pory to miejsce jest opuszczone i niemal zapomniane. Podobno od czasu do czasu wśród zapadającej nocy można usłyszeć dziwne dźwięki pochodzące z głębi tunelów, w których uwięziona jest straszliwa groza. Poza tym regularnie giną ludzie w tych lasach. Ciekawe? - zakończyła Natalia z uśmiechem na ...
... ustach. Martyna patrzyła na koleżankę czując narastający niepokój wraz z przeszywającym chłodem. Nagle poczuła łaskotanie zza plecami. Podskoczyła tłumiąc pisk wyrywający się z gardła. - Głupek - żachnęła się blondynka. - Ciekawe czy będziesz miał siłę posmyrać co innego?! Patryk zakrztusił się piwem, a para naprzeciwko zaniosła się wesołym śmiechem, który potoczył się echem wśród niszczejących zabudować niosąc się głęboko pomiędzy ciemne korytarze, gdzie spoczywała plugawa groza dziewiętnastowiecznego miasta. - To może zostawimy was samych - powiedziała Natalia wymownie spoglądając na Kamila. Wsunęła między usta szyjkę butelki od piwa i zaczęła nią poruszać ssąc końcówkę. Chłopak przełknął ślinę nie mogąc znaleźć w głowie odpowiednich słów. Podniecenie zaciemniło mu racjonalne myślenie. Kiwnął tylko głową, czując jak smukła dłoń wsuwa się w jego rękę. Gotka podniosła się i pociągnęła go w stronę ruin. - Tylko nie za ostro - rzucił bełkotliwie Patryk za odchodzącą parą. - To dlatego chciała ognisko w lesie. - Zachichotał pociągając spory łyk piwa. Martyna rozpoznała już swobodne kiwanie głową upitego chłopaka i miała nadzieję, że zdąży skorzystać z jego penisa, który był kolejnym atutem chłopaka - sporych rozmiarów pałeczka dostarczała dużej dawki rozkoszy. Pchnęła go dłonią na chłodne podłoże wchodząc na niego okrakiem. Zaczęła całować mokre usta czując smak alkoholu. Naparła biodrami czując rozpalony żar miedzy udami. Pragnęła poczuć nabrzmiałą męskość ...