1. Wakacje (III)


    Data: 23.12.2022, Kategorie: małżeństwo, żona, voyeurism, enf, Autor: Frogg

    ... kutasa strzelił silną strugą, która rozbryznęła się na bocznej szybie auta. Dołączyło do niego jeszcze kilka fujarek strzelając na ziemię mniejszymi porcjami.
    
    Jenny zasłoniła rękoma zmęczone piersi, złożyła uda razem. Tom szybko przeskoczył, goły jak go pan bóg stworzył, na przednie siedzenie i powoli ruszył. Mężczyźni jak zahipnotyzowani rozpoczęli chować swoje instrumenty do spodni i udali się w stronę ulicy.
    
    8.
    
    Podczas całej drogi powrotnej nie odezwali się do siebie ani słowem. Po odstawieniu auta na parking Tom wytarł wilgotną chusteczką pozostałości z bocznej szyby. Po minucie byli w swoim pokoju.
    
    W końcu położyli się do łóżka ciągle przeżywając w swych głowach parkingowe szaleństwo.
    
    – Było... – zaczął Tom.
    
    – Tak?
    
    – Było wspaniale – dokończył.
    
    – Mi też – powiedziała.
    
    Następnego dnia ponownie obudzili się później niż zwykle. Uśmiechnęli się do siebie i po porannym prysznicu zeszli na śniadanie. Jadalnia była pusta. Zjedli szybko, po czym ruszyli do pokoju po zostawione tam rzeczy, aby z nimi udać się na swoje miejsce na plaży.
    
    W tym momencie wpadli na trójkę podglądaczy, która sądząc po piachu we włosach właśnie z niej wracała.
    
    – Może pójdziecie z nami na plażę? – Zapytał Tom, jakby tego nie zauważył.
    
    Młodzi coś odchrząknęli pod nosem, więc Tom nie czekając na ich odpowiedź rozkazującym tonem powiedział.
    
    – To do zobaczenia tutaj za 15 minut! – Chwycił żonę za rękę i szybko udał się do pokoju.
    
    – Tom – powiedziała Jenny – chyba nie ...
    ... myślisz, że ja..., z tymi dziećmi...
    
    – Po pierwsze nie z dziećmi tylko z młodzieńcami i nie, o niczym nie myślę. Nie jestem pedofilem. Ale... – zawiesił głos – chciałbym ich jakoś ukarać. Za podglądactwo.
    
    – Jak ukarać?
    
    – Zobaczymy, co powiedzą, jeśli zobaczą cię bliżej. Nic zdrożnego oczywiście – zastrzegł zaraz – chyba się nie wstydzisz opalać toples?
    
    Jeszcze dwa dni temu Jenny odpowiedziałaby mu soczystą tyradą. Tym razem jednak argumentacja męża w jakiś dziwny sposób trafiła do jej wyobraźni. To tylko niewinny toples – pomyślała – dzieciaki i tak widziały już znacznie więcej. Zobaczymy ich reakcję na widok żywej kobiety na wyciągnięcie ręki.
    
    Pół godziny później rozkładali koce na swoim starym miejscu. Bracia ewidentnie chętnie by się urwali, ale dobre wychowanie nie pozwalało im na to. Tom i Jenny jak niby nigdy nic starali się rozmawiać z chłopcami. Odpowiedzi padały półsłówkami.
    
    Gdy leżeli na słońcu jakieś 5 minut Jenny nagle stwierdziła.
    
    – Tak nie opalę się dobrze, poza tym nie będę mogła nosić swoich sukienek.
    
    Po czym szybko rozwiązała sznurki bikini. Przytrzymując spłachetki materiału jedną ręką do piersi spowodowała, że wydawały się one jeszcze większe i bardziej okrągłe niż zwykle.
    
    Chłopcy nie wiedzieli gdzie podziać oczy. Z jednej strony chętnie wgapiali by się w panią Jenny, z drugiej wiedzieli, że to niewłaściwe. Kobieta opadła na brzuch i poprosiła męża, aby natarł jej plecy oliwką.
    
    Bracia obserwowali dyskretnie każdy ruch Toma, by ...
«1...345...8»