1. Chcę więcej, kochanie (V)


    Data: 28.12.2022, Kategorie: sauna, bez seksu, żona, tajemnica, podniecenie, Autor: Pablito

    ... powiedziała na głos.
    
    „Zrób selfie. Twarz i piersi. Jedną ręką ściśnij sutek. Do bólu. Prześlij zdjęcie do mnie. Masz dziesięć minut”.
    
    Tyle.
    
    I aż tyle.
    
    Cóż. Przygoda ma swoje przywileje. I obowiązki. Na szczęście jeszcze nie wyszła do SPA. Dziesięć minut? A dlaczego ma tak długo czekać?
    
    Podeszła do fortepianu i opuściła kostium do kostek. Nakierowała aparat tak, by objął nie tylko jej piersi, ale brzuch, kończąc kadr tuż nad jej wzgórkiem łonowym. Ale tak, by było widać ciemny pasek jej włosków. Palcami jednej ręki ścisnęła mocno sutek, a palcem drugiej ręki wyzwoliła migawkę.
    
    Ujęć było kilka. Po krótkiej selekcji zaznaczyła jedno z nich i wysłała na komórkę Rafała.
    
    – Proszę bardzo, mój mężusiu – mruknęła zadowolona z siebie – specjalny podarek od żony.
    
    Czekała minutę, ale żadnej zwrotnej wiadomości nie było. Widocznie to element gry.
    
    Wzięła niezbędne rzeczy i wyszła na korytarz, kierując się do strefy SPA.
    
    Zamierzała tak się zrelaksować i wypocząć, żeby w rezultacie zagalopować swojego faceta na amen.
    
    Strefa SPA trochę ją zaskoczyła.
    
    Przyzwyczajona do komercyjnych boksów i turystycznego wyglądu w hotelach średniej lub wyższej klasy, ta odbiegała bardzo mocno od przyjętych standardów. Klaudia nie mogła oprzeć się wrażeniu, że projektanci przede wszystkim postawili na komfort, dyskrecję i klimat, a dopiero później na ergonomiczne umieszczenie poszczególnych przejść, korytarzy, pryszniców i kabin. Nie brakowało indywidualnych pokoików ...
    ... przeznaczonych (jak domyślała się) do masażu. Lub do czegoś innego. Mijając kolejne z nich zastanawiała się, czy wewnątrz ktoś przebywa. Co robi? I jakie procedury lub usługi są na nim wykonywane.
    
    Eh, ta wyobraźnia.
    
    Wędrując labiryntem przyciemnionych korytarzy wyłożonych drewnem, znalazła wreszcie nad drzwiami tabliczkę, której wypatrywała.
    
    SAUNY
    
    Weszła do środka, by znaleźć się w kolejnym, szerszym tym razem holu. Od razu poczuła, że temperatura i wilgotność podniosła się nieznacznie. Po lewej stronie miała wejście do szatni. Co ciekawe, było tylko jedno. Najwidoczniej była koedukacyjna.
    
    – Okay – trochę ją to zdziwiło, ale nieznacznie.
    
    Weszła do środka. Tutaj również panowała wręcz sterylna czystość i porządek. Eleganckie szafki, boksy i ławki. Do tego wszystkiego uroku dodawał delikatny kwiatowy zapach, nawiązujący do wielkich, oprawionych w akryl fotografii kwiatów, roślin i martwej natury.
    
    Zdjęła kostium, schowała do szafki i owinęła się ręcznikiem. Przed wejściem na strefę saun widniał krótki regulamin.
    
    DROGI GOŚCIU, W SAUNIE SUCHEJ DOPUSZCZALNYM JEST PRZERZUCIĆ SIĘ RĘCZNIKIEM, ALE W SAUNIE MOKREJ PREFERUJEMY DOŚWIADCZENIE NA NAGIE CIAŁO.
    
    Z tego, co zdążyła zauważyć, sauna mokra i sucha ulokowane były obok siebie. Klaudia miała niesamowitą ochotę wypocić się w tropikalnym gąszczu parującej atmosfery, która przeniknie jej ciało na wskroś. Zanim doszła do wejścia do sauny mokrej, spojrzała w lewo, gdzie otwierał się widok na pozostałą strefę SPA. ...
«1234...10»