-
Chcę więcej, kochanie (V)
Data: 28.12.2022, Kategorie: sauna, bez seksu, żona, tajemnica, podniecenie, Autor: Pablito
... kobiece atrybuty. Klaudia podniosła wzrok i spojrzała w oczy dziewczynie. Potrząsnęła jej mokrą i gorącą dłonią. – Edyta – przedstawiła się, a na jej twarzy zakwitł serdeczny uśmiech. – Miło mi. – Mnie jest milej – odpowiedziała siedząca obok niej towarzyszka, wyciągając dłoń. Jej uścisk był mocny, krótki i konkretny. Taki, jaki Klaudia bardzo lubiła. Szybki rzut oka na jej ciało uświadomił, że jest szczupłe i wysportowane. Małe piersi zdobiły niezwykle sterczące sutki. Skroplony, płaski brzuch z wyraźnymi zaznaczonymi mięśniami nosił ślady czerwonych pręg, jakby po zdecydowanym zadrapaniu. Mocne uda trzymała rozszerzone, zupełnie nie przejmując się, że eksponuje na cały świat swoje krocze. Gładkie, perliste i zaczerwienione. – Mów mi Dorota – przedstawiła się. – Klaudia, tak? – skinęła na potwierdzenie. – Miło cię poznać. I – zawiesiła na niej swój wzrok – czy mogłybyśmy cię o coś prosić? – Cóż takiego? – zapytała lekko obawiając się, czy nie naruszyła jakiegoś zakazu lub obyczaju. – Mamy w zwyczaju smażyć się tutaj tak, jak nas natura stworzyła – Dorota wyciągnęła dłoń i wskazała na zawiązany powyżej piersi Klaudii wielki ręcznik kąpielowy, który opatulał ją aż do połowy bioder. – Czy mogłabyś zdjąć ręcznik? O ile się nie krępujesz. Gdy ty jesteś taka opatulona, to i nam może się zrobić nieswojo. Zresztą, wierz mi, że tracisz połowę wrażeń a poza tym, musisz gdzieś usiąść, a te deski są piekielnie gorące. My tutaj wszyscy cieszymy się naturalnością. A coś mi ...
... się wydaje, że i ty również potrafisz się nią cieszyć. – Wzrok dziewczyny chwilę wędrował po nogach Klaudii, by po chwili podnieść się, napotykając jej spojrzenie. – W tym ręczniku dostaniesz oparzeń. – Och. – Chociaż nowo poznane towarzystwo nie mogło rzecz jasna, tego zauważyć, poczuła, że na jej twarzy pojawia się rumieniec. Nie wiedziała, czy za sprawą jej zachowania, czy jawnej dwuznaczności. – Oczywiście. Przepraszam. Za chwilę, po raz pierwszy, całkowicie dobrowolnie rozbierze się przed obcymi ludźmi. I to dużo młodszymi, zgrabniejszymi. Cóż tu dużo mówić? Presja trochę prasowała jej poczucie pewności siebie. Niby nic takiego, pomyślała, ale jednak to będzie pierwszy raz, gdy zdobędzie się na obnażenie, było nie było – trochę publiczne. Zresztą, gęsta para, która już zaczynała zanikać po zamknięciu drzwi, lekko przesłaniała wzrok. Atmosfera ewidentnie trochę jej sprzyjała. Podniosła rękę i z wahaniem chwyciła za róg ręcznika zawinięty nad jej prawą piersią. Czuła ekscytację. To zdecydowanie nie była wizyta u lekarza. W gęstym, parnym powietrzu było aż gęsto od napięcia. Dwie dziewczyny wpatrywały się w nią niczym w nierozpakowany prezent. Zresztą, rozebrać się przed kobietami? Nie powinna mieć z tym problemu. Chwyciła za ręcznik i lekko wyciągnęła jego róg zza krawędzi. Z każdą chwilą przejrzystość w pomieszczeniu rosła. Jej oczy przyzwyczaiły się już do mroku. I dzięki temu nagle dostrzegła trzecią postać, siedzącą na ławce naprzeciwko niej. W najciemniejszym ...