1. Kuzynka, moje panny i złote łany…


    Data: 03.01.2023, Kategorie: wspomnienia, wakacje, wieś, Autor: Indragor

    ... kolejno od najstarszej: Dominika, Diana, Dagmara i Daria. Mama postanowiła zrewanżować się tacie tym samym. Był tylko mały problem. Tato ma na imię Olaf, a imion na „o” jest mało. Ostatecznie dostało mi się imię Oliwier. Szczerze nie cierpiałem go, ale potem dostrzegłem plusy. Rodzice, czy siostry, ogólnie rodzina, zwracali się do mnie Oli lub Olek, ale inni, na przykład koledzy i koleżanki ze szkoły, tylko Olek. Jednak jeśli wpadłem w oko jakiejś dziewczynie, ta zwykle przechodziła na „Oli”, tym samym nieświadomie zdradzając się, że leci na mnie.
    
    Wszystkie moje siostry były ładnymi i zgrabnymi laskami, chyba też ze względu na regularne treningi w naszej domowej siłowni. Bez przesady, ale ładne. Jednak najmłodsza to był prawdziwy majstersztyk inżynierii genetycznej. Była z niej laska, jaką dostrzega się z odległości co najmniej dwóch kilometrów. I też starannie takie same dobierała sobie przyjaciółki.
    
    Mieliśmy własny ładny dom, a w nim między innymi jeden dość duży salon, trzy sypialnie, jedna rodziców, drugą zajmowały dwie młodsze siostry, trzecią – dwie starsze. Kolejny pokój zajmowałem ja. Był najmniejszy w mieszkaniu, ale mój własny, czego siostrzyczki mi trochę zazdrościły, a ja im, że nie są same. I był jeszcze wspomniany pokój ćwiczeń, czyli coś w rodzaju małej siłowni, urządzony przez ojca. Jako sportowiec, również nas, dzieci, wdrażał do sportu. Byliśmy niejako taką sportową rodziną. Poza nami z tej sali treningowej korzystali też nasi znajomi, w tym ...
    ... koleżanki sióstr.
    
    Jako dzieci wychowywani byliśmy liberalnie, trudno zresztą inaczej przy tak licznej rodzinie. Dla nas, rodzeństwa, ciało nie miało tajemnic. Siostry, bywało, że nawet przy mamie chodziły nago. Przy ojcu już nie. Chociaż gdy były młodsze i miały niewielkie piersi, to potrafiły i przy ojcu pokazać się tylko w majtkach, z cyckami na wierzchu.
    
    Od dziewczyny wymagałem nie tylko zgrabnego ciała, chociaż niekoniecznie musiało to być ciało modelki, a nawet nie powinno być, preferowałem te „normalne”. Przede wszystkim jednak wymagałem, aby miały coś w głowie, tak jak moje siostry. Sądzę, że w znacznym stopniu to właśnie zasługa moich starszych sióstr, że wykształciły mi się takie, a nie inne preferencje seksualne. „Pustaki” odpadały u mnie w przedbiegach.
    
    Jak wspomniałem, z naszej salki treningowej korzystały liczne koleżanki sióstr. Nie wiem czemu, ale od dziecka bardzo fascynował mnie widok spoconych dziewczyn. Były takie niesamowicie dziewczęce, a później kobiece, a jeszcze później, gdy byłem starszy, widok kropelek potu na gołej skórze i przesiąkniętych wilgocią topów, sprawiał, że wyglądały niesamowicie seksownie. Po ćwiczeniach biegły pod prysznic, a potem wracały nago do pokojów sióstr, ubrać się. Po prostu niewygodnie było po piętrze biegać w tę i we w tę z ręcznikiem lub ciuchami. Oczywiście nie wszystkie tak robiły, nawet chyba nie większość. Te mniej wstydliwe, zapewne pod wpływem moich sióstr, które jak mówiłem, nie kryły swoich wdzięków, również nie ...
«1234...42»