1. Hermiona i Draco


    Data: 10.01.2023, Autor: oliviahot17

    ... karami.
    
    Hermina zerknęła na zegarek. Miała trzy minuty! Jej pospieszny marsz zamienił się w bieg i kiedy nareszcie dotarła do chłodnych lochów, z ulgą stwierdziła, że uczniowie jeszcze nie weszli do klasy.
    
    - Hermiona! – przywitał ją zdziwiona Harry – Co się stało, że tak późno?
    
    - Zaspałam – odparła zdyszana, zdejmując torbę z ramienia. Ron zmarszczył brwi.
    
    - Ty? Zaspałaś?
    
    - Oj, każdemu się zdarza!
    
    - Ale nie tobie – zaśmiał się Harry. Brunetka uśmiechnęła się delikatnie, jednocześnie luzując sobie nieco krawat.
    
    - Proszę, proszę! A kogo my tu mamy? – z tłumu uczniów wyłonił się wysoki, jasnowłosy Ślizgon ze złośliwym uśmieszkiem na twarzy. – Panna spóźnialska, Hermina Granger! Muszę przyznać, że to do pani nie podobne. Ma coś pani na swoją obronę, panno Granger?
    
    Hermiona zmrużyła oczy.
    
    - Po pierwsze Malfoy, nie spóźniłam się, dzwonka jeszcze nie było, a po drugie… może skup się na razie na jednej rzeczy i pilnuj swoich spraw. Pamiętaj, małe kroczki. Nic na siłę, to może w końcu poprawnie dodasz do siebie cyfry, czy przeczytasz jedno CAŁE zdanie bez zająknięcia. Pamiętaj, trening czyni mistrza!
    
    Draco zaśmiał się z sarkazmu brunetki, patrząc jej głęboko w oczy.
    
    - Lubię ten twój niewyparzony język Granger, aczkolwiek nie wiem czy zdołasz nim cokolwiek pożytecznego zdziałać…
    
    Ich rozmowę przerwał dzwonek i młodzi czarodzieje weszli do klasy zajmując swoje miejsca.
    
    - Malfoy to palant. – burknęła Hermiona siadając koło Harrego i Rona. Jej ...
    ... dwójka
    
    przyjaciół zgodnie pokiwała głowami, po czym wyjęli swoje książki z toreb.
    
    Po kilku minutach lekcji, do klasy wparował, można powiedzieć niezadowolony nauczyciel eliksirów. Miał rozwścieczoną minę, co nie mogło sugerować niczego dobrego.
    
    - Podręczniki strona 263, piszecie esej o eliksirze usypiającym. Nie chcę usłyszeć nawet najmniejszego szeptu, jasne?
    
    Kiedy uczniowie pokiwali głowami, Snake z furią opuścił salę. Zdziwiona Hermiona odprowadziła go wzrokiem aż do drzwi, po czym nie zaplatając tym sobie głowy, zwróciła oczy na podręcznik. Po kilku minutach pracowania w skupieniu, Ron przybliżył się do dziewczyny.
    
    - Ej – szepnął – rozumiesz coś z tego?
    
    Gryfonka pokiwała głową.
    
    - A pomożesz mi?
    
    Brunetka podniosła głowę i spojrzała na rudowłosego chłopaka, po czym westchnęła i zaczęła mu wszystko po kolei objaśniać. W tym samym momencie ktoś wybuchnął cichym śmiechem, lecz na tyle głośny, aby jego echo omiotło całą salę. Nie minęła chwila, a Hermiona za plecami usłyszała wściekły głos profesora.
    
    - Granger, Zabini, zamieniacie się miejscami w tej chwili i nie chce słyszeć żadnych rozmów!
    
    Przerażona brunetka odwróciła głowę, by błagalnie spojrzeć na surową minę Snape’a. Co miała zrobić? Tak po prostu wstać i przesiąść się? Blaise Zabini również nie wyglądał na zachwyconego tą nagłą zmianą miejsc. Obydwoje siedzieli w bezruchu.
    
    - No już, na co wy czekacie? Zbierać swoje rzeczy i wyjazd!
    
    Hermiona spojrzała na zaskoczonych przyjaciół, wzięła ...
«1234...»