-
Znaleźliśmy miłość (I)
Data: 14.01.2023, Kategorie: miłość, wypadek, małżeństwo, zazdrość, Autor: Emily
... mnie kręcił i podniecał. Ale był wyjątkowo zaborczy. Traktował mnie jak swoją własność, ale przecież należałam tylko do niego. Sanitariusz otworzył drzwi karetki i wyskoczył z niej. - Wie pan co, obawiam się, że ja nie dam rady – uśmiechnęłam się do mężczyzny. - Żaden problem – odparł i wziął mnie na ręce. Złapałam się jego szyi i oparłam głowę na ramieniu. Rafał zapewne był w pracy, zdawało mi się, że jest około południa. Na dworze było strasznie gorąco. Kiedy zbliżaliśmy się do drzwi naszej willi, nagle otworzyły się, a w nich stanął Rafał. Na początku zobaczyłam w jego oczach troskę, ale kiedy zobaczył, że dotyka mnie inny mężczyzna, w dodatku niesie mnie na rękach, jego oczy pociemniały. - Dziękuję bardzo – uśmiechnęłam się do mężczyzny, kiedy postawił mnie na ziemi. - Przyjemność po mojej stronie – uśmiechnął się i podał rękę mojemu mężowi. Rafał spojrzał na niego groźnie, ale uścisnął mu dłoń – pana żona ma sporo szczęścia. Proszę o nią dbać. A pani – zwrócił się do mnie – proszę zażywać środki przeciwbólowe. Ból powinien ustąpić za kilka dni. Życzę zdrowia – powiedział, po czym kiwnął głową i oddalił się. Rafał był spięty, czułam to. Westchnęłam i w końcu odważyłam się na niego spojrzeć. Był wściekły. Jeszcze nigdy nie widziałam, w jego oczach takiego gniewu. Nie wiem czy bardziej złościł się za wypadek, czy za to, że inny facet przed chwilą mnie dotykał. Otworzył drzwi bez słowa i delikatnie popchnął mnie do środka. Zaczynałam się denerwować. Nie lubiłam ...
... ciszy, przytłaczała mnie. Odwróciłam się do niego. - Rafał... - poczułam jego usta na swoich. Pocałował mnie delikatnie, ale władczo. Wydaje mi się, że w ten sposób chciał mi pokazać, że należę do niego. Oderwał wargi od moich na centymetr i mocno przytulił mnie do siebie. - Jezu Kasia, nawet nie wiesz jak się bałem – powiedział niskim głosem – policja zadzwoniła, że był wypadek, że mają mój dowód rejestracyjny, twój telefon, że muszę się zjawić na komisariacie po więcej informacji. Nie chcieli mi powiedzieć co się z tobą stało, dlatego wybiegłem z pracy i pojechałem na ten pieprzony komisariat. Okazało się, że wezwali mnie tam po odbiór rzeczy i ustalenie jakiegoś gówna do ubezpieczenia. Myślałem, że zabije każdego z osobna – wtuliłam się w niego. - Nic mi nie jest, oprócz kilku zadrapań i strasznego bólu głowy. Rafał, nie mam pojęcia jak to się stało – odchyliłam głowę, żeby spojrzeć mu w oczy. Przyglądał mi się uważnie. Robił to tak seksownie, że przez chwilę zapomniałam o tym, że przed chwilą mogłam zginąć. Miałam ochotę kochać się z nim natychmiast. Mrugnęłam kilka razy. - Wszystko dobrze? – spytał z troską, a ja uśmiechnęłam się lekko i kiwnęłam głową – wiem, że to nie twoja wina. Rozmawiałem z policją i świadkami. Wiem, że to ten facet w ciebie wjechał – powiedział przez zęby. Zapłaci mi za to – dotknął mojej twarzy – nawet nie wyobrażasz sobie co czułem. Myślałem, że nie żyjesz. Że już nigdy więcej cię nie dotknę, nie pocałuję – zamknął oczy – ten facet, ...