1. Znaleźliśmy miłość (I)


    Data: 14.01.2023, Kategorie: miłość, wypadek, małżeństwo, zazdrość, Autor: Emily

    ... który wjechał w ciebie... mam ochotę go zabić – mruknął – tak samo, jak tego ratowniczka, który cię niósł – ożywił się nagle. Uśmiechnęłam się lekko.
    
    - Tylko mi pomagał – odparłam, a Rafał kiwnął głową i przewrócił oczami.
    
    - Oczywiście – szepnął – ale nie zgadzam się, żeby ktokolwiek cię dotykał. Doskonale o tym wiesz. Na co liczyłaś, że nie ma mnie w domu? Mogłabyś go wtedy zaprosić do środka – uśmiechnęłam się lekko i spojrzałam mi w oczy.
    
    - Masz rację, chciałam się wykąpać, może pomógłby mi się rozebrać, jestem strasznie obolała, no i ten opatrunek – mruknęłam, a Rafał spojrzał na mnie groźnie.
    
    - Nie igraj ze mną, bo pożałujesz – warknął i wpił się w moje usta, po czym obrócił mnie i oparł o ścianę. Poczułam ból, ale zignorowałam to. Uwielbiałam, kiedy Rafał był taki. Strasznie mnie to podniecało. Przycisnął mnie do ściany swoimi biodrami. Poczułam, że on również jest podniecony i jęknęłam cichutko. W tej chwili nie obchodziło mnie, że wszystko mnie boli, odnalazłam palcami guziki jego koszuli i zaczęłam powoli je rozpinać. Rafał nagle złapał moje dłonie i oderwał się ode mnie. Szybko oddychał, a jego oczy wyrażały jedno: pożądanie. Uśmiechnęłam się do niego zalotnie, jednak on odsunął się ode mnie i zaczął zapinać guziki koszuli. Spojrzałam pytająco – odpoczywaj, ja wracam do pracy. Kocham cię, najbardziej na świecie. – powiedział, pocałował mnie w czoło i wyszedł z domu. Tak po prostu? Miałam ochotę się zaśmiać. Moje rozczarowanie było nie do opisania, ...
    ... miałam ochotę go zabić. Jak mógł mnie tak potraktować? To miała być ta zemsta? Rafał jeszcze się przekona, jak wygląda prawdziwa zemsta.
    
    W firmie mieliśmy sporo roboty, ale ja nie potrafiłem się na niczym skupić. Moja żona doprowadzała mnie do szaleństwa. Gdyby nie resztki samozaparcia, nie wyszedłbym z domu, bez kochania się z nią. Za każdym razem, gdy patrzyłem na jej twarz, widziałem jej uśmiech i słyszałem jej głos, czułem, jak moje spodnie robią się ciasne. Jesteśmy małżeństwem od pięciu lat, a ja mógłbym spędzać z nią każdą sekundę. Ani trochę nie miałem jej dość. Wyszedłem z domu, bo wiedziałem, że mogę zrobić jej krzywdę. Miałem ochotę wziąć ją brutalnie, mimo, iż wiedziałem, że nie mogę. Była obolała, widziałem, że krzywiła się, gdy ją przytulałem. Gdyby pocałunek trwał o sekundę dłużej, nie dałbym rady się powstrzymać. Westchnąłem głośno. Widziałem oburzenie na jej twarzy. Była taka słodka i śliczna, kiedy się denerwowała. Pewnie myślała, że to koniec tematu. Ale ja zamierzałem się z nią rozprawić, za to, że dała się dotknąć innemu facetowi. Kiedy otworzyłem drzwi i zobaczyłem, jak ten fagas ją niesie, miałem ochotę go zabić. Na szczęście szybko się oddalił, więc obyło się bez ofiar. W biurze siedziałem do późna, a kiedy wróciłem do domu, moja żona już spała. Wszedłem do sypialni i stanąłem nad łóżkiem. Wyglądała tak pięknie. Była przykryta tylko do połowy, a jej piersi prześwitywały przez cienki materiał koszulki. Poczułem przypływ pożądania i przygryzłem wargę. ...