1. Schron


    Data: 19.01.2023, Kategorie: apokalipsa, poniżenie, sąsiadka, Autor: Man in black

    ... seks. A miała ją cholernie często. – Mam motyle między nogami, doktorze...
    
    Przestała bawić się przyrodzeniem i usiadła na nim okrakiem. Sama wprowadziła penis do rozpalonej waginy. Natychmiast zalała go gęstym śluzem. Pozwoliła, żeby przez chwilę żołądź pieściły nabrzmiałe od krwi wargi, po czym usiadła. Bartek poczuł znajome ciepło, wilgoć i miękkość, która otuliła go zachłannie. Zaczęła go ujeżdżać, jęczeć i bawić się własnymi piersiami. Wyciągnął dłonie, a ona natychmiast pochyliła się, pozwalając mu ssać sztywne sutki. Chłopak kąsał je zębami, muskał wargami i lizał, lizał jak szalony.
    
    – Chcę od tyłu – jęknęła. – Weź mnie od tyłu...
    
    Uwielbiała tę pozycję, a on kończył w ten sposób bardzo szybko. W ogóle kończył szybko i widział, że jej się to nie podoba. Uklęknął za nią. Wypięła tyłek, gotowa i niecierpliwa, kiedy wprowadzi w nią swoje przyrodzenie. Położył dłonie na pośladkach. Rany, jakąż ona miała zgrabną pupę. Pośladki sprężyste, jędrne i gładkie jak aksamit. Wszedł w lśniącą waginę, zmrużył oczy i zaczął się poruszać. Po trzech minutach zadrżał jak osika na wietrze. Zesztywniał, czując, że opuszczają go siły.
    
    – Doktorze, za szybko się spuszczasz... – poskarżyła się, kiedy już leżał na wznak, a ona obok niego.
    
    – Przepraszam – nic innego nie przyszło mu do głowy.
    
    Powoli morzył go sen. Ocknął się wiedziony szóstym zmysłem. Otwarł oczy i zobaczył, że kobieta siedzi, wpatrując się w niego. Chłopaka zmroziło. Sam nie wiedział dlaczego. Nie spodobał mu ...
    ... się błysk w jej oczach. Była taka nieruchoma, taka... nie potrafił tego nazwać.
    
    – Co robisz? – nie mógł ukryć lęku w głosie.
    
    – Ci... – szepnęła i wtedy poczuł ostrze noża, które napierało na skórę. Dokładnie tam, gdzie biło jego serce. Próbował się szarpnąć, ale wtedy nacisnęła mocniej. – Cichutko doktorze... – mówiła uspokajająco, nóż milimetr po milimetrze zagłębiał się w jego ciele. – Wszystko będzie dobrze...
    
    Chciał się zerwać z pościeli. Wiedział, że nie ma innego wyjścia. Niestety, zanim dobrze spiął mięśnie, Karolina wbiła nóż niemal po samą rękojeść. Chłopak westchnął. Po policzkach spłynęły mu łzy. Ból był mniejszy, niż się spodziewał, ale czuł, jak uchodzi z niego powietrze. Pokój szybko zaczął się rozmywać. Poczuł falę ciepła, a zaraz po niej, arktyczny chłód. Wydawało mu się, że ta dziwka wciąż się do niego uśmiecha, ale nie był pewny, kolory zlewały się w jedną oniryczną plamę.
    
    ***
    
    Na powierzchni było ciemno. Okolica wyglądała niewinnie. Gdyby nie cisza, nienaturalny bezruch, można by odnieść wrażenie, że wszystko jest po staremu. Wsiedli do zdezelowanego dżipa, mężczyzna odpalił silnik i po chwili ruszyli. Agata czuła rosnącą adrenalinę. Rozglądała się dookoła zaciekawiona, przestraszona, ale też z nutą fascynacji. Nie było wiadomo, co lub kto, wyskoczy zza rogu. Wewnątrz metalowego rzęcha czuła się nieco bezpieczniej. Zresztą, był z nią Artur. Cokolwiek by o nim nie mówić, facet wiedział, co robi. Przynajmniej takie sprawiał wrażenie. Minęli ulicę, ...
«12...171819...31»