1. Upadek (IV)


    Data: 04.02.2023, Kategorie: Klasycznie, delikatnie, pieszczoty, Autor: Ghost159

    ... tworzyła kolejne. Nieśmiało podążałem drogą nierzeczywistych fantazji, żeby dogonić i tym samym dosięgnąć tego nierealnego pragnienia, którym po prostu była ona..."? Najstraszniejsze dla mnie jest to, że sen ten nawiedza mnie a ja widzę wszystkie te wydarzenia jakby z góry, słyszę sam siebie, ale nie mogę się przeciwstawić ani zmienić swojego postępowania. Zawsze, za każdym razem słyszę te same piękne słowa, które kiedyś sam napisałem. Zawarte były w mojej pierwszej książce, Boże, czemu muszę przechodzić przez ten koszmar, co noc. Niech pan coś zrobi! Błagam pana!
    
    - Dobrze, musimy się zastanowić, co wywołało to wszystko. Wydaje mi się, że jest żyje pan w toksycznym związku, co sprawia, że podświadomie po każdej kłótni staje się pan coraz bardziej nieszczęśliwy i zagubiony. Sen ten, może ukazywać panu, czego pan potrzebuje.
    
    - Ale jak to, skoro mnie to przeraża, odrzuca, nie potrzebuje chyba zostać gwałcicielem?!
    
    - Proszę pana to robi pan nawiasem, całą dzisiejszą sesję z panem wysłuchiwałem opisów przeróżnych stosunków. Pana mózg obsesyjnie już, szuka tego, co pragnie podziwiać, czego pragnie zaznać, skosztować. Pan cały sen podziwia piękno kobiecego ciała, pan w każdym jego momencie dostrzega ideał kształtów płci pięknej. Nie rozumiesz, to wszystko, co mi opowiedziałeś robisz we śnie, aby móc rozkoszować się dotykiem i widokiem tego, czego już Ci najbardziej brakuje, dziewczyny.
    
    - Ale...
    
    - Proste pytanie, kiedy ostatni raz uprawiał pan zadowalający seks z ...
    ... własną żoną?
    
    - Około dwa miesiące temu.
    
    - Niech pan powie szczerze, kocha pan swoją żonę? Podoba się panu, podnieca pana?
    
    - Oczywiście, że tak, jesteśmy półtora roku po ślubie. Nie znudziła mi się, jeśli o to pan pyta.
    
    - Obawiam się, że to pan obawia się, że się jej znudził.
    
    - Może... Nie wiem, co robić, naprawdę nie wiem. Jeszcze pół roku temu wszystko było jak w bajce a teraz. Praca, ciągły brak czasu, brak rozmów, no i te kłótnie ciągłe.
    
    - Niech pan, na ten weekend zaplanuje prawdziwie magiczny scenariusz. Jak w pana książce, niech pan wznieci przygasły żar na nowo. Proszę przygotować kolację na piątkowy wieczór, świece, płatki róż, nastrojowa muzyka, może jakieś afrodyzjaki, olejki. Bądźcie znowu parą kochanków, taka jest moja rada.
    
    - Myśli pan, że to pomoże?
    
    - Myślę, że to jest to, czego wam obojgu potrzeba bardziej niż kiedykolwiek. Pan ma wspaniałą poetycką duszę, niech pan to wykorzysta w realnym świecie a nie sennych fantazjach. Do widzenia panu i powodzenia.
    
    - Dziękuję i żegnam.
    
    Piątek.
    
    Niesamowite, czuję się wspaniale, cały drżę z podniecenia jak jakiś uczniak zabawny. Wszystko mi się udało, ach jak pięknie pachnie ta pieczeń wołowa, a stół, z jakim kunsztem nakryty. Srebrna zastawa, porcelanowe talerze, obrus wykrochmalony i bajeczny wręcz pozłacany świecznik oraz pąki róż niedbale rozrzucone. Kotary w oknach przysłonięte, światło przygaszone, a w kominku ogień roztańczony sprawia, że dom jest prawdziwym ciepłem wypełniony. Dobra muzyka ...
«1234...»