-
Upadek (IV)
Data: 04.02.2023, Kategorie: Klasycznie, delikatnie, pieszczoty, Autor: Ghost159
... Bardzo, dziękuję Ci. W tym momencie podnosi się z krzesła i zmysłowym krokiem podchodzi do mnie całując leciutko w usta i obejmując rączkami. Jej dotyk jest w tym momencie najprzyjemniejszym uczuciem jakiego doświadczyłem w życiu. Chłonę jej zapach, pełen nieprzeniknionej zmysłowości i tajemniczości, unoszę się i przytulam już całym ciałem do niej. Smakuję na nowo każdy, skrawek jej duszy, odkrywam w niej niepojętą magię i erotyzm doprowadzający mnie do uwielbienia jej dotyku i smaku. Obejmuję ją i przyciskam do siebie aby czuć ją mocniej, dokładniej, wyraźniej, aby nie rozstawać się już z nią nawet na sekundę. Ustami szukam jej warg i zatapiam się w nich, ocieramy się policzkami i napawamy tą chwilą. Podczas niezliczonych pocałunków nasze języki pieszczą się wzajemnie rozpalając przygasły przez rutynę dnia codziennego żar naszych serc na nowo. Teraz już płoniemy, pożądamy, pragniemy siebie jak nigdy dotąd. Skrywane namiętności, uwolnione wybuchają potężnie i przejmują kontrolę nad ruchami. Schodzę do jej aksamitnej szyi, całuję ją centymetr po centymetrze dochodząc do ramion, na których zawieszone są ramiączka od sukni. Odgarniam jej włosy do tyły i muskam ustami nieosłoniętą część jej ramion. Ona natomiast rozwiązuje mój krawat i zdejmuje ze mnie marynarkę. Rozpina koszulę i sunie dłońmi po nagim torsie całując mnie namiętnie w usta. Sięgam dłonią do ramiączek jej sukni i zsuwam je powoli. Sam stoję już tylko w rozpiętych spodniach i czekam na moją miłość. Ramiączka ...
... zsuwają się i sukienka opada na ziemię odsłaniając mi najpiękniejsze z boskich dzieł, ciało ukochanej, umiłowanej czystą i prawdziwą miłością kobiety. Nagie, piersi obwieszczają ciemnymi obwódkami i nabrzmiałymi sutkami podniecenie mojej żony, która stoi przede okryta jedynie cieniutkim materiałem tak zwanych coco stringów. Patrzę na nią i czuję przypływ miłości tak wielkiej, że aż niemożliwej do opisania. - Dotykaj mnie... Dotykam drżącymi dłońmi jej nagiego już ciała, sunę dłońmi w kierunki piersi zataczając wokół nich koła i lekko ściskając je, na twarzy Justyny widzę grymas rozkoszy i gotowości na dalsze pieszczoty. Ustami drażnię jej sutki, ssąc je i całując najczulej jak tylko potrafię, lewą rękom zjeżdżam niżej w kierunku jej mistycznego wzgórka łonowego, by wsunąć niepotrafiące dłużej czekać palce pod czerwoną koronkę jej majteczek. Żar i wilgoć, który tam zastaję powoduję że dostaję maksymalnej erekcji. Czuję jak penis rozrywa mi spodnie lecz nie zaprzestaję pieszczenia mojej kochanki tylko czekam cierpliwie aż sama uwolni mojego członka. Justyna oddychając i poruszając nieznacznie biodrami sięga rączką do spodni i zdejmuje je razem z bokserkami wystawiając na widok moje prącie. Dotyka go paluszkiem i rozciera na nim wyciekające z niego soki. Ona też jest potwornie wilgotna, nie chce dłużej czekać, nie mogę już. Wypuszczam z ust jej piersi i schodząc niżej zębami ściągam z niej majteczki ocierając się prawie o jej nagą norkę. Ten zapach kobiecego potu i soków ...