-
Iza cz. 12
Data: 04.02.2023, Autor: 0bi1
... wydusił z umęczonego już tymi jazdami penisa, ostatnie krople nasienia. Odpoczywaliśmy około kwadransa, przytulając się do siebie. - To co? Wołać Olę? - zapytałam z niewinnym uśmieszkiem. - Nie żartuj! Na dwie laski to ja potrzebuję sporo amunicji. Pozwól mi się zregenerować – odpowiedział śmiejąc się. - Zdążysz do wieczora? - Jeśli nie będziesz mnie szczuć swoją dupcią... - Ok. To zbieraj się! Trzeba zrobić zakupy i spotykamy się u ciebie o 20-tej. Zastanawiałam się, czy Ola, mając teraz swojego chłopaka, w ogóle będzie skłonna wypełnić złożoną przeze mnie obietnicę. Pomyślałam, że najlepiej będzie rozmówić się z obojgiem, podczas wieczornego spotkania przy drinkach. Wysłałam sms-a z zaproszeniem na bibkę u Marka. Przyszłam trochę wcześniej, żeby pomóc w przygotowaniu przekąsek. Zrobiliśmy sobie po drinku, wprawiając się w lepszy humor, chociaż sądząc po wypukłości w Marka portkach, nie potrzebował wspomagania – już był szczęśliwy. Dzwonek oznajmił przyjście gości – Ola przyniosła ze sobą sałatkę, Piotrek gorzałkę – wszystko zapowiadało się dobrze. Marek zmontował kolejne drinki i zasiedliśmy przy ławie. Oglądając zdjęcia, rozmawialiśmy o pobycie w Grecji. Piotrek z Olą nie bardzo wiedzieli, czy mogą poruszać tematy związane z naszymi doświadczeniami erotycznymi, zastanawiając się, czy i ewentualnie jak dużo Marek wie o tym ode mnie. Kiedy już wszyscy mieliśmy trochę w czubie, wypaliłam bezpośrednio, patrząc Oli w oczy: - Wszystko mu opowiedziałam ...
... i strasznie się wkurzył. Nie gniewajcie się, ale żeby mi przebaczył obiecałam, że prześpimy się z nim. Olu, zgodzisz się? - Zaraz, zaraz! Ja chyba też mam tu coś do powiedzenia – zareagował Piotrek – absolutnie się nie zgadzam! Ola jest teraz ze mną! - Powoli, koleżko – zdaje się, że to ty wykorzystałeś dziewczynę Marka, więc nie bądź taki hardy – odezwała się w końcu Ola. O ho! Chyba też marzył jej się seks z dwoma facetami. Musiała mi trochę pozazdrościć tego, co przeżyłam z Kostasem i Paulem. - Ale to srogo odpokutowałem. Dobrze - zgodzę się, ale pod kilkoma warunkami. - Jakimi? - wszyscy troje zapytaliśmy jednocześnie. - Pierwszy to taki, że będę przy tym. - Ok – odpowiedzieliśmy chórem. - Obie kasujecie film. - Trochę go szkoda. Jest taką gwarancją dla mnie, że mnie nie opuścisz – zasępiła się Ola. - Ale mnie stresuje, więc zrób to dla mnie i skasuj. Najlepiej natychmiast! Same doświadczyłyśmy, jakie to nieprzyjemne, gdy ktoś ma nasze intymne nagrania i używa ich do szantażu. W zasadzie nie było już powodu, by trzymać go nadal w napięciu, więc obie sięgnęłyśmy po telefony i skasowałyśmy kompromitujące nagrania. Trochę przy tym pożartowaliśmy, bo Marek koniecznie chciał je zobaczyć, ale nie dałyśmy mu tej satysfakcji. - I trzeci – ostatni warunek – najpierw Marek musi mi przy was obciągnąć – Piotrek stanowczo zakończył żarty. - Nigdy w życiu! Nie ma mowy! Zapomnij! – oburzył się mój chłopak. Atmosfera zrobiła się trochę napięta. ...