-
Rocznica
Data: 08.02.2023, Kategorie: rocznica, związek, Autor: Vamqir
... kolejnego szoku. Suknia lekko prześwitywała mimo ciemnego koloru, więc zobaczyłem sterczące brodawki oraz zgoloną na zero szparkę. Penis momentalnie podniósł mi się, lecz wiedziałem, iż owa kreacja nie była przeznaczona dla mnie. Już otwierałem usta, by powiedzieć, że ładnie wygląda i powinna się chyba pośpieszyć, bo Fox na nią czeka, lecz Ona przyłożyła mi palec do ust i szepnęła cicho, aczkolwiek z taką stanowczością, że zamarłem: - Choć raz się zamknij, Damian. - Po czym zastąpiła kończynę swoimi wargami. Całowała mnie namiętnie i gorąco, mimowolnie objąłem Ją w pasie i pociągnąłem do siebie na tapczan. O dziwo nie oponowała, co więcej, szybkimi palcami rozpięła mi guziki koszuli, a potem pozbawiła spodni oraz bokserek, uwalniając mój członek na wierzch. *No tak, seks na pożegnanie...* Kolejna szalona myśl przeszła mi przez głowę, lecz szybko odgoniłem ją od siebie, by zanurzyć się w narastającym podnieceniu. Szybkim ruchem ściągnąłem z Ukochanej jedyne ubranie i dossałem się do Jej piersi. Ona odchyliła głowę do tyłu, a Jej oddech stał się szybszy i płytszy. O tak, mój język zawsze potrafił doprowadzić Ją do ekstazy, zanim zabierałem się do prawdziwej zabawy. Przekręciłem się, by leżeć na Niej, po czym zszedłem twarzą na wysokość Jej krocza, pociągając nosem. Jej szparka pachniała nieziemską rozkoszą, zapraszała mnie do siebie. Sama Dziewczyna pracowała już od pewnego czasu nad moim sprzętem, przez co ten się podniósł i był gotów do najazdu, lecz postanowiłem ukarać ...
... swą Kochankę za to, co zamierzała zrobić tuż po stosunku. Więc tylko jeździłem nosem oraz ustami wokół dolnych warg, nie używając nawet języka. Werra zaczęła poruszać dziko biodrami, jakby w nadziei, że się nadzieje na mnie, że w Nią wejdę, jednocześnie jęcząc: - Zrób to, Damian. Weź mnieeee... - Proś, błagaj. Chcę zobaczyć, jak skomlesz o zerżnięcie. - Uśmiechnąłem się lubieżnie, a ta, jak grzeczny piesek, zaczęła mówić: - Proszę... Błagam, zerżnij mnie... - Uśmiech poszerzył mi się, a penis szybko wślizgnął się między Jej uda. Westchnęła głośno, po czym krzyknęła, gdy brutalnie w Nią wszedłem, nadając ostre tempo. Złapałem Ją za kolana i przysunąłem bliżej siebie, żadnych przytulanek, czy pocałunków - czysty, zwierzęcy seks. Weronika spojrzała na mnie, wyraźnie zadowolona, ale po moim spojrzeniu - pełnym brutalnej wściekłości - posmutniała *Pewnie dopiero się domyśliła, że wiem... A więc aż takim głupkiem byłem w Jej oczach? To Jej teraz pokażę...* Niedługo potem zmieniliśmy pozycję. Tym razem wślizgnąłem się pod Nią i z nieukrywaną przyjemnością patrzyłem, jak Jej uśmiech przeradza się w smutek, a później czułem, jak Jej łzy spływają mi po policzkach, co spowodowało tylko moje większe rozbawienie całą sytuacją. Wkrótce potem skończyliśmy razem, krzycząc z rozkoszy. Chwilę poleżeliśmy, a ciszę przerwała Weronika, wstając: - Wesołej rocznicy, Najdroższy... - Szepnęła, wybiegając z pokoju. Parę minut zajęło mi dojście do siebie, zrozumienie całej sytuacji. Gdy ...