1. Wpusc mnie, prosze! 2


    Data: 04.03.2023, Kategorie: Geje Autor: Konradzik

    ... owłosionych jaj. W moich spodniach poczułem drgnięcie, więc szybko odwróciłem wzrok, uważnie wyminąłem kuzyna i położyłem tackę na biurku, po czym skierowałem do wyjścia.- Gdzie uciekasz, CWELU? – rzucił zasapany Wojtek. – Pozwoliłem Ci gdzieś iść?Stanąłem w miejscu, odwróciłem się i bez słowa zwiesiłem głowę. Wojtek przestał ćwiczyć i stanął przede mną. Był ode mnie wyraźnie wyższy o jakieś 15cm. Ja mierzyłem wtedy jakieś tylko 176cm. Był na tyle blisko, że czułem bijące od niego ciepło i zapach potu po porannym treningu. Odpalił komputer i usiadł przy biurku do śniadania.- To jest kurwa całe spalone! Jajek nawet nie umiesz porządnie usmażyć, pizdo?- spytał zirytowany.- P- przepraszam! Bardzo się starałem! – próbowałem się usprawiedliwić przed kuzynem.- Mam teraz jeść takie zwęglone gówno? Na kolana i błagaj o przebaczenie, pedale. – powiedział wskazując palcem na podłogę.Automatycznie upadłem na ziemię i zacząłem go przepraszać. Wojtek przydepnął moją głowę do podłogi.- Całuj nogę Pana. – parsknął Wojtek. – Tylko się nie podnieć, cwelu. – dodał puszczając nadepnięcie.Chwilę się zawahałem i zbliżyłem twarz do jego stopy. Intensywny zapach uderzył moje nozdrza, a przecież to był dopiero poranek. Przełknąłem ślinę i pocałowałem ją parę razy, wdychając przy tym odurzający zapach. Poczułem jak w moich majtkach robi się twardo.- Już kurwo, bo się zaczynasz ślinić. – powiedział wyszarpując stopę sprzed mojej twarzy.Wstałem, próbując ukryć wybrzuszenie w okolicy krocza.- Prosto ...
    ... stój. – dodał. – Nie no nie mogę, ty naprawdę jesteś spedalony. Stoi Ci na sam widok moich stóp! Chciałbyś je pewnie wylizać tym swoim cwelowskim językiem, co? – zaśmiał się.Nic nie odpowiedziałem. Czułem się maksymalnie upokorzony, stojąc na baczność przed moim kuzynem z wybrzuszeniem w majtkach. Moją twarz oblał rumieniec.- Możesz pomarzyć. – parsknął Wojtek, po czym odpalił jakiś stream na komputerze i zaczął jeść.Minęło parę minut. Stałem nadal bez słowa obok biurka. Popatrzyłem na niego kątem oka. Siedział prosto, bez koszulki. Jego mięśnie zarysowały się bardziej po uprzednim pompowaniu. Na środku klatki piersiowej miał tatuaż pajęczyny z pająkiem oraz zaplątaną ćmą. Wiele razy wspominał, że jara się ptasznikami, ale ciocia nigdy nie pozwoliła mu na trzymanie jakiegoś w domu. Nie należał do nabitych „byczków”. Powiedziałbym, że miał idealnie, nienachalnie, zarysowane mięśnie. Był to trochę włoski typ urody. Opalone ciało i czarne owłosienie, wszędzie gdzie chyba to było możliwe, którego raczej nie golił. Poza rękoma, nogami, pachami, wyraźną „ścieżką do nieba” na podbrzuszu owłosiona również była klatka piersiowa. Miał gęste brwi, na twarzy nosił tygodniowy zarost, a jego głowę zdobiła burza czarnych loków. Był jednocześnie zadbany i jakby zapuszczony. Swoimi zielonymi oczami śledził ekran monitora oraz zjadał zrobione przeze mnie tosty, nie zwracając na mnie najmniejszej uwagi, a ja stałem cicho, oddychając głęboko, żeby tylko znowu się nie podniecić.Zaczęło mi burczeć w ...
«1...3456»