1. Wpusc mnie, prosze! 2


    Data: 04.03.2023, Kategorie: Geje Autor: Konradzik

    ... baczność. Żołądź ciasno objęta była napletkiem, który zawsze z trudem dał się ściągnąć do końca. Spod kapturka wypływał już gęsty śluz, który teoretycznie miał to zadanie ułatwić. Mój penis był w miarę prosty. Po jego spodzie biegła fioletowa żyłka, wyraźnie odznaczająca się na tle bardzo jasnej karnacji mojej skóry, która zawsze kontrastowała z opalonym ciałem Wojtka. W porównaniu do niego miałem również jeszcze bardzo ubogie owłosienie, jakbym naprawdę dopiero co zaczął dojrzewać. Jeszcze raz obejrzałem się za siebie, upewniając się, że mój starszy kuzyn nie stoi w drzwiach. Po chwili zawahania mój nawilżony preejakulatem kutasik znalazł się w jednej ze skarpet. Garść pozostałych przyłożyłem z powrotem do twarzy i zaciągając się mocno, jak papierosem, zacząłem się onanizować. Główka mojego chuja ocierała się o szorstki materiał skarpety swoimi najczulszymi punktami, wywołując fale rozkoszy, rozchodzące się po moim całym ciele. Już po chwili śluz został wchłonięty przez bawełnę i waliłem bez nawilżenia, co tylko potęgowało doznania. Zapach spoconych stóp Wojtka odurzał mnie jak opium. Czułem jak moje małe, różowe sutki twardnieją, a dziurka pulsuje chcąc zostać wypełniona ogromnym kutasem kuzyna. Wyobraziłem sobie jak wkurwiony wychodzi z łazienki, sięga po pas od spodni, pcha mnie na kupę ...
    ... brudnych ciuchów, przydeptuje głowę do podłogi i leje mnie z całej siły do czerwoności po niegrzecznej, nastoletniej dupie. Próbuję się osłonić, ale on jest ode mnie silniejszy. Kiedy piszczę już wystarczająco głośno, on przestaje. Całe ciało drży mi z bólu. Czuję jak pośladki płoną mi ogniem. Widzę jak kuzyn stoi nade mną nastroszony jak kogut. Pochyla się i pluje mi w twarz, po czym rozsmarowuję flegmę po całej mojej twarzy swoją owłosioną, ogromną stopą. Mój chujek, mimo wszystko stoi naprężony i wypuszcza z siebie soki, brudząc moje trzęsące się uda. Wojtek widząc to patrzy z obrzydzeniem i łapie mnie za jajka.- Podnieca Cię to pedale? – rzuca z furią w głosie, pociągając za nie.- Wojtek, nie proszę, zostaw. – jęczę, prawie szlochając.- Co się powinno robić z takimi dewiantami, wiesz może? – pyta swoim głębokim głosem, pochylając się nad moim uchem.Jestem bliski orgazmu. Nawet nie zauważyłem kiedy zacząłem palcować się, leżąc w ciuchach kuzyna. Nie miałem czym nawilżyć swojej dziurki, więc jadę na sucho, dysząc jak po przebiegnięciu maratonu. Zagryzam wargę i kurczę stopy. Już prawie osiągnam swoje maksimum, kiedy nagle usłyszałem dźwięk odkluczanych drzwi od łazienki. Na moment zamarłem, jak małe zwierzątko na sawannie, przy wodopoju na szelest zbliżającego się w wysokiej trwawie drapieżnika. 
«1...3456»