-
Praca i koleżanki 4
Data: 07.03.2023, Autor: merlin
... reakcją. Czułem jak jej mięśnie, napinają się pod naciskiem przesuwających się po jej ciele dłoni. Kiedy dotarłem do pośladków, poczułem, jak odruchowo zaciska je. Po chwili jednak rozluźniła się i lekko rozchyliła uda, umożliwiając posmarowanie rowka między pośladkami. Usłyszałem, jak jej oddech przyspiesza, kiedy moje palce dotknęły brązowej rozetki. Przez chwilę masowałem rowek, zahaczając od czasu do czasu o nabrzmiałe wargi. Miałem wrażenie, że pod moim dotknięciem wzgórek robi się coraz bardziej wilgotny. Ciekawe jak jest w środku. Mocniej nacisnąłem palcem. Westchnęła i jeszcze bardziej rozchyliła uda. Kiedy skończyłem kremować nogi, odwróciła się na plecy. Leżała ze wzrokiem utkwionym w sterczącego penisa. Na jej ustach zaigrał delikatny uśmieszek, jednak nic nie powiedziała. Znowu na dłoń wycisnąłem porcję kremu. Już pierwsze dotkniecie jej biustu, spowodowało, że pokrył się gęsią skórką, sutki zrobiły się twarde sterczące. Przez chwilę masowałem, a właściwie pieściłem jej piersi, zanim zszedłem dłońmi niżej. Przez lekko wypukły brzuszek dotarłem do wzgórka. Patrzyłem zafascynowany, jak rozszerza uda, odsłaniając ociekającą śluzem szparkę. Kiedy dotarłem dłonią do jej spojenia, jeszcze bardziej je rozchyliła. Usłyszałem, jak z cichym mlaśnięciem wargi rozchodzą się, odsłaniając różowe wnętrze jej pochwy, nabrzmiały guziczek. No dość tego dobrego. Czułem, że jeszcze kilka minut tego smarowania i rzucę się ...
... na tę suczkę. -Co się stało. W jej głosie usłyszałem rozczarowanie, kiedy przerwałem dalszą zabawę w kremowanie. -Dokończ sama, jeśli chcesz się opalać, warknąłem. -Jeszcze kilka minut a będziemy się pieprzyć, a nie opalać. Przez chwilę patrzyła mi w oczy. W końcu uśmiechnęła się i dotknęła mojego sztywnego kutasa. -Może być! Nie będę protestowała, chyba że to tylko obiecanki. Oblizała koniuszkiem języka wargi i siadła na materacu. Zbliżyła głowę do mojego krocza i jej usta objęły kutasa. -Przestań! Odsunąłem się na bezpieczną odległość. -Dlaczego ? Spojrzała zaskoczona moim zachowaniem. -Naprzód opalanie, seks później, zażartowałem. Nie chciałem jej tłumaczyć, że muszę trochę zregenerować witalne siły. Nocka z żoną była jednak wyczerpująca. Nie byłem pewien, czy przyjmie moje tłumaczenie za dobrą monetę. -No dobrze! Poddała się i położyła na materacu. Minęły prawie dwie godziny, zanim doszedłem do wniosku, że dosyć tego smażenia się na słońcu. Czułem jak piecze mnie skóra na plecach. -Głodny jestem, pierwszy przerwałem ciszę. -Wstawaj! Pójdziemy do knajpy coś zjeść, ponagliłem, widząc, że się nie kwapi ze wstawaniem. -Ja nie muszę. Podniosła się i schyliła na moim kroczem. Jej dłoń objęła oklapniętego kutasa i zacisnęła się na nim. Czułem, jak pieszczoty powodują, że powoli pęcznieje, powiększa w oczekiwaniu na ciąg dalszy. Nie czekając na dalsze pieszczoty, wsunąłem dłoń miedzy jej uda. Jęknęła i ...