-
Letniej przygody epilog
Data: 20.03.2023, Kategorie: nieznajomi, Autor: Wyssane Historie
Centrum handlowe w środku dnia i tygodnia było prawie puste. Między alejkami stworzonymi z wieszaków i stojaków obwieszonych ubraniami krążyli pracownicy, nie zadając sobie nawet trudu by przykleić do twarzy służbowe uśmiechy. Taki stan rzeczy bardzo jej odpowiadał. Pierwszy dzień urlopu i opustoszała galeria była dla niej odświeżającą odmiennością i potwierdzeniem, że ten czas jest wyjątkowy. Pierwszy dzień urlopu, pierwszy wyjazd z Andrzejem, nowym facetem, którego nie udało jej się nawet jeszcze zaciągnąć do łóżka. Nowy facet, nowe ciuchy. Zwłaszcza bielizna. Andrzej był raczej wycofany i nieśmiało unikał tematów cielesności i zbliżeń. Potrzebowała więc odpowiednich rekwizytów, które gdy zobaczy ją tylko w nich, będą jasnym komunikatem, czego pragnie. Przebierała wśród delikatnych tkanin. Niektóre były dosłownie kawałkiem materiału zakrywającym tylko newralgiczne miejsca. Intencją ich stworzenia była raczej przyjemność czerpana z ich ściągania, jako inauguracja chwil przyjemności. Sklep nie oferował wersji z rozcięciem, które pozwalało kochankom nasycić się sobą nawet bez ich zdejmowania, choć od bezpruderyjności drobniutkich koronkowych stringów dzieliła je jedynie jasność intencji. Z kilkunastoma sztukami potencjalnych kandydatów do ozdobienia jej bioder lub podkreślenia krągłości wydatnych piersi, skierowała się do przymierzalni. “Do dziewięciu sztuk odzieży”, “Proszę czekać na wskazanie przebieralni” ogłaszały znaki, jednak nikogo w pobliżu nie było. ...
... Wahała się, czy wyjątkowa aura sklepu bez klientów pozwala jej zignorować zasady i wejść do pustej przebieralni. Zwracała się na zmianę ku kasom, gdzie w oddali krzątała się niezainteresowana nią kasjerka, a pustemu korytarzowi przebieralni. - Ania? – usłyszała głos zza pleców. Odwróciła się i w pierwszej chwili nie była w stanie rozpoznać twarzy mężczyzny z plakietką obsługi sklepu. Gdy go poznała cały nastrój dnia i atmosfera radosnego przygotowania wyparowały z niej momentalnie. Nie pamiętała nawet jego imienia. Poznali się z pięć lat wcześniej na wakacjach nad morzem. Miała wtedy 28 lat i wynajmowała ze znajomymi przyczepę na maleńkim kempingu. W ciągu dnia plaża i słońce wieczorami alkohol i muzyka. Czekali oboje na jedyny prysznic na kempingu. On ją przepuścił, ona rozgrzana słońcem i rozweselona sokiem pomarańczowym z wódką zainicjowała rozmowę. Rozmowa przebiegała im przyjemnie. Ania dużo się śmiała i łapała ukradkowe spojrzenia na jej osłonięte kostiumem kąpielowym ciało. Sprawiało jej to przyjemność, krzyżowała więc od niechcenia ręce, by uwydatnić piersi, bawiła się ramiączkiem od stanika, na chwilę nawet wyślizgnął się z niego sutek opalonej piersi, który momentalnie zakryła, uśmiechając się zalotnie. Podobało jej się jak na niego działa. Potem wpadli na siebie wieczorem w drodze do baru na plaży. On szedł gdzie indziej, ale obiecał, że wróci i zrobił to wyjątkowo szybko, co w głowie Ani świadczyło, że stała się dla niego główną atrakcją wieczoru. Wymienili ...