1. Letniej przygody epilog


    Data: 20.03.2023, Kategorie: nieznajomi, Autor: Wyssane Historie

    ... powiedzieć „Cześć”, ona odpowiedziałaby tym samym, zastanawiając się przez chwilę z kim ma do czynienia. Gdyby sobie przypomniała, zawstydziłaby się na chwilę, wspomniała wakacje, lato, morze i trwała w przyjemnym nastroju, z którego ją wyrwał.
    
    - Nie mogę, wyjeżdżam. – powiedziała i natychmiast zdała sobie sprawę, że ujawniła w ten sposób swoje nerwy. Jej tok myślenia wyprzedzał o parę prostych jego pytania. Nie pytał, kiedy ma czas, co robi, czy w ogóle. Chciała dla ukrycia złego wrażenia wykonać jakiś niewymuszony gest, jednak dłoń zapomniała, że trzyma bieliznę na wieszaczkach. Na ziemi wylądował koronkowy błękitny stanik. Materia była tak cienka i delikatna, że jego jedynym przeznaczeniem było utrzymywanie piersi w przyjemnym dla oka kształcie. Nie zasłaniał żadnych szczegółów.
    
    Michał spojrzał na upuszczoną bieliznę i po chwili przeniósł wzrok na resztę skąpych majtek i biustonoszy w jej rękach.
    
    - Pomóc Ci z tym? – zapytał, uśmiechając się w bardzo niedwuznaczny sposób.
    
    To ją w końcu rozzłościło. Czuła, że ta sytuacja, rozwleczona nerwową atmosferą, ciągnie się w nieskończoność. Nie chciała już tracić czasu. Wolała zadziałać. Przelicytować go i przejąć bieg wydarzeń.
    
    - Tak, chodź.
    
    Chwyciła go za rękę i pociągnęła w korytarz przymierzalni. Poza nimi nie było tam nikogo.
    
    Poprowadziła go do ostatniej kabiny, wciągnęła do środka i zatrzasnęła drzwi. Wydawał się zdezorientowany, jednak nie odezwał się ani słowem. Gdy tylko odwrócił się do niej, przysunęła ...
    ... się do niego i przyparła do ściany.
    
    - Ania... – zaczął
    
    - Milcz. – ucięła.
    
    Wspięła się na palce przyciśnięta do jego ciała i westchnęła mu do ucha:
    
    - Milcz albo znowu obejdziesz się smakiem.
    
    Przesunęła się lekko na bok i sięgnęła między jego nogi. Nie zdążył jeszcze stwardnieć, ale po tym, jak napiął ciało pod jej dotykiem, poczuła, że stanie się to momentalnie.
    
    Pogładziła okrężnym ruchem pęczniejące wybrzuszenie w jego spodniach. Mężczyzna stał odrętwiały, patrząc przed siebie jak w próżnię i czekając.
    
    Rozpięła jednym ruchem suwak spodni i uwolniła z bokserek jego pełną już męskość. Trzymała go w dłoni, czując gorąco pulsującej krwi.
    
    Odsunęła się od niego nieznacznie i usiadła na krawędzi ławki na ubrania. Popatrzyła na jego członka jak na rozpakowany właśnie drogocenny prezent. Oglądała go, pracując powolnymi ruchami w górę i w dół. Po czym rzuciła się na niego z łapczywością.
    
    Chciała, żeby tak to właśnie wyglądało. Że rzuciła się na jego fiuta, nie mogąc wytrzymać ani chwili dłużej. Wsunęła go sobie do ust i dalej, do gardła, tak że nos i czoło przyparła do jego podbrzusza. Trwała tak chwilę czując pulsującą w mężczyźnie rozkosz.
    
    Gdy zebrała się jej w ustach ślina, wysunęła go powoli z ust. Cienka struga śliny zawisła między krawędzią jej warg a końcówką członka. Zebrała ją delikatnie.
    
    Chwyciła ustami jego żołądź i zaczęła go ssać, jednocześnie pracując nieustannie dłonią. Przyparty do ściany facet dyszał bezgłośnie, na zmianę napinając się ...