1. Letniej przygody epilog


    Data: 20.03.2023, Kategorie: nieznajomi, Autor: Wyssane Historie

    ... tego wieczora parę wilgotnych pocałunków, on przesunął dłonią po jej udzie w tańcu, kierując ją ku miejscom zarezerwowanym dla ludzi na szczególnym stadium znajomości. Nie powstrzymała go. Działo się między nimi to, co może się dziać z ludźmi tylko na wakacjach. Nie wiedziała, z jakiego miasta jest, czym się zajmuje, czy przyjechał ze znajomymi, może był miejscowy. Wiedziała tylko, że jeśli nic się nie spieprzy, to wkrótce będzie przyciskała swoje nagie ciało do jego ciała. Ale się spieprzyło.
    
    Z wieczoru wyciągnęli ją znajomi, chcąc ją chyba ratować przed przygodną znajomością. Kolejnego dnia Ania namówiona przez koleżankę wynajęła deskę do windsurfingu i oberwała w głowę metalową rurą tak, że straciła przytomność. Trafiła do szpitala w Trójmieście, lekarz założył parę szwów i powiedział, że w te wakacje już się w morzu nie popluska, chyba że będzie pływać po warszawsku – z głową nad wodą. Opalanie też nie do końca wchodziło w grę, jako że miała na głowie wygolony placek. Została więc u koleżanki w Gdańsku na resztę urlopu.
    
    Ich znajomość skończyła się za pięć dwunasta. Nie miała okazji go w pełni posmakować. Przez moment tego żałowała, ale wakacyjny romans uleciał, tak szybko jak się pojawił.
    
    - Cześć – odpowiedziała, uśmiechając się niepewnie. Nie miała nawet pomysłu, jakby mógł mieć na imię.
    
    - Michał – podpowiedział – zdążyliśmy chyba się sobie przedstawić? Świetnie wyglądasz. – Odwzajemnił uśmiech.
    
    Ania czuła się bardziej skrępowana niż wymagała tego ...
    ... sytuacja. W jednej ręce trzymała bieliznę, którą chciałaby najchętniej schować, czuła jednak, że zauważy jej gest. Ich urwany związek z niewiadomych przyczyn sprawił, że kupując bieliznę dla nowego kochanka, czuła się jak przyłapana na niewierności. Zaczerwieniła się jeszcze bardziej.
    
    On jednak zinterpretował to inaczej.
    
    - Poznaliśmy się nad morzem. Było miło, ale potem zniknęłaś.
    
    - Nie zniknęłam – odpowiedziała niepewnie – miałam wypadek.
    
    Zabrzmiało to znacznie poważniej, niż powinno.
    
    - Nic poważnego?
    
    - Nie, nie. Rozbiłam głowę i trafiłam do szpitala.
    
    - Straciłaś pamięć?
    
    Nie dawał za wygraną. Ania nie wiedziała zupełnie jak rozładować sytuację. Czuła, że powinna na niego naskoczyć, że nic mu nie obiecywała, że to tylko wakacyjna znajomość. Przypomniała sobie - zdążyli się wymienić numerami i dostawała od niego potem wiadomości. Nawet parę tygodni po wakacjach. Na początku pytał, czy się jeszcze spotkają, potem czy wszystko w porządku. Zdała sobie sprawę, że czuje się dłużna.
    
    - Nie, pamiętałam i pamiętam wszystko. Było bardzo miło i żałuję.
    
    Czego w zasadzie żałowała? Powinien wiedzieć, że może to nie być jej jedyna tego typu znajomość, nawet na tych wakacjach. Była mu dłużna w zasadzie tylko siebie. Zbliżenie, które w niewypowiedziany sposób obiecali sobie od momentu poznania.
    
    - Ja też żałowałem. Ale może nic straconego?
    
    Ania była coraz bardziej zdezorientowana. Co zrobić? Tej sytuacji nie powinno w ogóle być. Nawet gdy ją rozpoznał, powinien ...
«1234...»