1. Sprzedaż kontrolowana (I)


    Data: 21.03.2023, Kategorie: enf, kryminał, koledzy, policjantka, Autor: MarekDopra

    ... Nawet Roksana (wynikało z rozmów, że ta młoda tak ma na imię) dobrze bawiła się tym widokiem. – No popatrz na Cienkiego, on chce zobaczyć jak lubisz takie zabawy – kontynuował Andrzej – no tak jak lubisz ssąc sobie kciuka – Agnieszka popatrzała na mafioza. Przypomniało jej się co zrobił portierce i jak negatywne uczucia do niego żywi. Ale teraz nie był czas na osobiste wycieczki. Patrząc mu w oczy, widząc jak spogląda to na jej twarz to na jej nagą pupę, włożyła kciuka do buzi i zaczęła go sobie zmysłowo ssać. Widziała jego dobrą zabawę tym widokiem i najgorsze było to, że czuła jak jest tam coraz bardziej mokra. Tak... miała do czynienia z przestępcami, była na nich cięta, ale... ale miała w nocy czasem takie fantazje, z którymi nigdy by się nie zdradziła, że ci źli ją biorą na wszelkie sposoby, ona jest ich szmatą, że robią z nią co chcą. Że jakiś bandzior, którego naprawdę przesłuchiwała dzień wcześniej, obezwładnia ją i robi jej różne rzeczy. Ale to były tylko fantazje. Nienawidziła, gdy musiała kolejny raz przesłuchać takiego delikwenta, dla którego była ścierą w jej własnych marzeniach. Choć właśnie w takich marzeniach czuła najbardziej jak jest mokra. Ale to tylko jej chwilowe zapomnienia, skryte fantazje, które pojawiały się tylko czasem i wcale nie zamierzała ich urealniać. A rzeczywistość wyglądała w tej chwili tak, że niemal ją załamywała. Czuła ciekawską dłoń Andrzeja jak wędruje z jej pupy wyżej w to miejsce, gdzie jej biodra przechodzą tak słodko w szczupłą ...
    ... talię, jak podnoszą z tyłu wyżej jej bluzeczkę, jak badają dotykiem jak jest tam zgrabna.
    
    Jej sytuację pogorszył fakt, że właśnie weszła recepcjonistka z napojami i popatrzyła na nią z wzrokiem wyrażającym coś pomiędzy satysfakcją a żenadą. Agnieszka musiała teraz żałośnie wyglądać w jej oczach, gdy wcześniej pouczała, by się szanowała, a teraz z wystawioną do wszystkich pupą ssała własnego kciuka dostarczając taniej rozrywki reszcie. Agnieszka czuła, że to musi się jak najszybciej skończyć, bo wszystko szło w niewłaściwym kierunku. Poza tym nie chciała za wszelką cenę, by reszta, a szczególnie jej "ulubiony" kolega Andrzej dostrzegł jak jej cieknie po nogach. A ten łachudra czuł drobne konwulsje przyjemności jakie ją przeszywają i jakby wiedział, gdzie dotknąć by dostarczyć jej ich więcej.
    
    Na szczęście, czy nieszczęście, zauważyła jak Roksana zaintrygowana jej zgrabnymi kształtami i pupcią wstała od stolika i podeszła do nich. Idąc nie spuszczała jej tyłka z oczu. Agnieszka nie patrząc na nią nie wiedziała czy powinna przestać ssać kciuka. Domyślała się, że wyglądała teraz mało poważnie, ale nic nie mogła na to poradzić. Andrzej odsunął ją od stołu. Agnieszka zauważyła jak miał teraz widok z góry na jej delikatną, małą muszelkę z ładnie przystrzyżonymi włoskami i zerkał kątem oka na nią co chwilę z wielką ciekawością.
    
    - Dosyć zabawy chłopaki – powiedziała pewnym głosem Roksana – Maryśka wygląda na zmarnowaną i pewno chce odpocząć. Wy tu sobie pijcie i się bawcie, a ją ...
«12...121314...22»