-
Była dziewczyna mojej żony. Cz.2
Data: 24.03.2023, Autor: Radeck
... nich nie było. Zosia z jej zwisającymi balonikami wyglądała bardzo apetycznie, lecz nie odważyłem się jej dotknąć. Widząc jej wypięty tyłeczek, to miałem ogromną ochotę ją zerżnąć. Myślałem o tym, co obiecała mi Ania, że będę miał je obie. Po chwili, gdy moja Ania była u góry i wypięła swój tyłeczek, to od razu ją wziąłem od tyłu. Nie spodziewała się tego, czułem, że się ruszyła, tak choćby chciała mi się wyrwać, ale Zosia leżąca pod nią, ją też przytrzymała. Ja od tyłu waliłem Anię, a Zosia od spodu się z nią pieściła, miałem z Zosią kontakt wzrokowy. Po wszystkim Ania powiedziała: - To było wspaniałe mieć was z obydwu stron. Ty też musisz tak spróbować. - Nie! Co ty. - Odpowiedziała jej zawstydzona tą propozycją Zosia. Byłem ciekaw, kto będzie spać na osobnym łóżku, ale Ania stwierdziła, że chce nas mieć obydwóch przy sobie. Następnego ranka wysłały mnie po pieczywo. Młodziutka sąsiadeczka też wyszła z torbą na zakupy, tym razem to ja pierwszy powiedziałem jej "bążur". Uśmiechnęła się odpowiadając mi. Przepasana była tylko jakimś skrawkiem materiału. Śliczne miała te piersiątka, nie były duże, ale naturalne takie ładne szpiczaste i jak obok szła, to one tak się ślicznie kołysały. Za świeżym pieczywem staliśmy w kolejce bardzo blisko siebie, że momentami otarła się o mnie. Aż się bałem, że mi stanie, na szczęście szło to dosyć sprawnie i staliśmy już z przodu. Było tam tyle różności, że byłem niezdecydowany, co mam kupić. Ona doradzała mi: - Baget, ...
... kruasą. Kupiłem do tego jeszcze drożdżówki. Moje panie zaparzyły już kawę, były zadowolone z moich zakupów. Do śniadania usiedliśmy na balkonie, zaczynał się śliczny dzień. Na niektórych balkonach też siedzieli przy śniadaniach. Obok zauważyłem faceta w moim wieku, może nawet starszego. Pewnie ta młoda laska to jego córka - pomyślałem, choć w ogóle do niego nie była podobna. W tym ona podeszła też do balustrady przytulając się pocałowała go, ale nie jak córka ojca. Poniżej na balkonie, dwóch facetów też jadło śniadanie, po chwili dołączyła do nich kobieta. To nie tylko my byliśmy w tutaj w trójkę. Z drugiej strony nasi sąsiedzi to byli chyba Francuzi, oboje mogli mieć tak koło trzydziestki. Ona po twarzy była nawet dosyć ładna, miała jednak nieproporcjonalnie duże piersi, do jej budowy ciała. Gdyby nie było na nich sutków, to wyglądałyby jak tyłek, były tak napięte. Od razu było widać, że są wypchane. Spojrzałem na moje panie porównując ich piersi. Mojej Ani lekko zwisały, ona nie ma zbyt dużych i dużo ćwiczy, a piersi Zosi były duże obwisłe, mnie się właśnie takie bardzo podobały, naturalne. Miło jest takie miękuśkie dotknąć, popieścić. Raz już miałem tą przyjemność. Tego dnia poszliśmy plażą dużo dalej, tam nie było już rodzin z dziećmi. Plaża nie była jeszcze tak pełna jak poprzedniego dnia, było dużo wcześniej. Nie daleko obok nas, facet smarował swoją panią masując jej przy okazji całe ciało, również piersi i cipkę. Ania widząc to powiedziała: - Widzisz, jak masz mi to ...