-
Podwójne życie Nauczycielki
Data: 30.03.2023, Autor: horus33
... przesłała ci to nagranie odpisz. Jeśli się zgodzisz w zamian proszę tylko o szczerą opinię i dyskrecję.” Wysłała wiadomość, gdy tylko wróciła do domu, a potem chodziła od ściany, do ściany gryząc paznokcie. Odpisał dopiero następnego dnia. Cała noc katuszy. „Cześć. Jest mi bardzo miło, że właśnie mnie wybrałaś do obejrzenia tego, co stworzyłaś. Muszę przyznać, że jestem zaciekawiony, ale i zaniepokojony. Proszę zapewnij mnie tylko, że nie jesteś psychopatką, która chce zamienić moje życie w piekło – tu dał uśmiech trochę łagodzący całość. Ps. Gdybyś miała wątpliwości. Bardzo chcę zobaczyć twój film.” Patrzyła na ekran chyba po raz dwudziesty czytając i rozkładając wiadomość na czynniki pierwsze, choć tak naprawdę nie było co. Wreszcie zrozumiała, że to do niczego nie prowadzi. Film miała już wybrany, był to ten ostatni. Nie był zbyt perwersyjny, ani dziwny. Palec długo drżał nad klawiszem nim go nacisnęła po czym natychmiast otworzyła wino i wypiła cały kieliszek na jednym oddechu. „ Muszę przyznać, że nie spodziewałem się czegoś tak dobrego – napisał prawie od razu. Wywnioskowała z tego, że czekał – jesteś niesamowita! To jest niesamowite! Czy mogę liczyć, że wyślesz mi coś jeszcze? Bardzo chciałbym zobaczyć inne filmy.” „ Wyślę, ale muszę mieć twoją obietnicę, że nie pokażesz, ani nie opowiesz o ich nikomu.” „Oczywiście. To chyba oczywiste” Iga pisała uśmiechając się szeroko, czując jak jest podniecona i podekscytowana. Wysłała kolejny film i drżała ...
... czekając na kolejne komplementy. Nie zdawała sobie do tej pory sprawy jak bardzo jest ich spragniona. Piersi nabrzmiały jej, gdy wyobrażała go sobie oglądającego zbliżenie jej cipki i zatopiony w niej czubek grubego fiuta. Pod wpływem chwili ściągnęła z siebie spodnie i majtki, i gładziła cipkę. Dziś nie musiała mieć dodatkowych podniet by dojść. * Minęły dwa tygodnie, kilkanaście wysłanych nagrań, całe godziny pisania. Nigdy nie czuła się tak wspaniale. Miałam wrażenie, że dopiero teraz żyję naprawdę. Całymi dniami rozpamiętywałam jego wiadomości uśmiechając się do siebie zupełnie jakbym była zakochana. Pełnię radości psuła tylko świadomość, że on chciałby się spotkać. Napomknął o tym kilka razy. Na razie były to delikatne, zawoalowane uwagi, ale wiedziałam, że wkrótce zaproponuje to otwarcie. Oczywiście odmówi, ale jeśli będzie nalegał nie znajdę w sobie dość siły by opierać się w nieskończoność. A przecież nie mogliśmy się spotykać. Nie mógł odkryć, że jestem stateczną nauczycielką, którą często mija i nawet nie zauważa. Wystarczyłoby jedno niedyskretne słowo i jej tajemnica wydałaby się, a wtedy byłaby skończona. Gdy pomyślałam, że moje filmy rozlewają się po sieci, dostępne dla każdego, dosłownie drętwiałam. Mieliby je wszyscy; uczniowie, znajomi, rodzina. Nigdy nie byłabym pewna czy osoba która na mnie patrzy, nawet w kolejce do kasy, nie przypomina sobie właśnie jak wyglądałam nago? Drugim powodem, dlaczego obawiałam się spotkania, była myśl, że on chce tylko ...