1. Podwójne życie Nauczycielki


    Data: 30.03.2023, Autor: horus33

    ... seksu. Nie żebym nie chciała, ale czy miałam być dla niego tylko tym. Jednak, co innego miał pomyśleć widząc pełne perwersji filmy.
    
    „Mam coś dla ciebie – napisał w czwartek – pomyślałem, że powinienem odwdzięczyć ci się za te chwile radości i podniecenia. Wniosłaś w moje życie coś, czego w nim od dawna nie było. Teraz z niecierpliwością wyglądam następnego dnia i wiadomości od ciebie. Wprost czuję jak krew szybciej krąży w moich żyłach. Dlatego przyjmij ten niewielki podarunek.
    
    Znasz ten niewielki las po drodze do szkoły podstawowej imienia Konopnickiej? Mniej więcej w jego środku jest szeroka droga, trudno ją przeoczyć. Wjedź nią trzysta metrów. Na środku rośnie olbrzymi dąb. W jego gałęziach ukryłam coś dla ciebie. Wystarczy pociągnąć za nić do której przymocowany jest pakunek, a spadnie do twych stóp. Tylko uważaj na głowę. Przyjmij go proszę, a sprawisz mi olbrzymią przyjemność.”
    
    Byłam w kropce. Ciekawość zabiła kota, ale do diabła, chciałam zobaczyć, co to jest. Cooper (wiedziałam, że ma na imię Aleksander, ale wolałam myśleć o nim jak o Cooperze) nie chciał zdradzić nic więcej. Bałam się tylko, że założył tam kamerę. Słyszałam o foto pułapkach, ale na to mogłam jakoś zaradzić. Postanowiłam, że wybiorę się po tę paczkę w piątek wieczorem, dam sobie ten dzień na przemyślenie czy dobrze robię.
    
    Gdy wychodziłam ze szkoły po zakończeniu ostatniej lekcji po raz pierwszy od dawna nie miałam nic zaplanowanego na wieczór. Tak skoncentrowałam się na pisaniu z ...
    ... Aleksandrem, że nie potrzebowałam innych podniet. Dostrzegłam go jak stoi przed samochodem najwyraźniej czekając na swoją córkę.
    
    - Dziś bez wielbicielek – zapytałam nim zdążyła pomyśleć, co robię.
    
    - Niestety – uśmiechnął się – chyba żeby Pani zechciała je na chwilę zastąpić.
    
    - Jeszcze się do nich nie zaliczam, ale dziękuję za propozycję. Przemyślę to. Nawiasem mówiąc, to chyba dobrze, że tak się za Panem uganiają. Jest Pan nowy w okolicy, pewnie czuje się Pan dziwnie.
    
    - Na początku tak było, ale ostatnio jest dużo lepiej.
    
    - O, czyżby Pan kogoś poznał? Proszę zdradzić tę tajemnicę żebym mogła puścić plotkę w obieg i pozbawić wielbicielki nadziei.
    
    - Niestety, chyba nie, trudno to wyjaśnić – zruszył ramionami, a ja wiedziałam, że chce mnie zbyć. Uzyskał tym u mnie małego plusa.
    
    - O widzę, że Małgosia już wychodzi. Do widzenia.
    
    - Do widzenia.
    
    Ruszyłam do swojego auta, gdy podbiegł do mnie i delikatnie dotknął ramienia.
    
    - Przepraszam, ale może Pani chciałaby się ze mną umówić. Powiedzmy w sobotę o dwudziestej?
    
    - A co z tamtą?
    
    - Będę szczery, nie wiem. To trudny temat. Więc jak zgadza się Pani? Nie uczy pani mojej córki, więc nie występuje konflikt interesów.
    
    - Dobrze i proszę mów mi Iga.
    
    - Alek.
    
    - Wiem, ale wolałam Cooper.
    
    - Cooper?
    
    Zostawiłam go z pytaniem i ruszyłam do domu. Uśmiechałam się przez całą drogę.
    
    *
    
    Ubrana w czarny dres czapkę z daszkiem okulary i z kapturem narzuconym na głowę biegłam ścieżką przez las. Auto zostawiłam ...
«12...567...12»