1. Australian Air (IX)


    Data: 31.03.2023, Kategorie: praca, presja, przymus, Autor: Mandie

    ... moimi plecami.
    
    Kiedy się odwróciłam od razu poczułam ciepło rozchodzące się po moim ciele. Nicky stał pod ścianą z jedną czerwoną różą w ręku dotykając czubkiem nosa jej płatków. Patrzył na mnie tymi swoimi niebieskimi oczami, których nigdy chyba nie będę miała dość. Podeszłam do niego powoli. Widziałam jak wszystkie dziewczyny w zasięgu wzroku się nam przyglądają. Kiedy się uśmiechnął i wręczył mi różę, złapałam go za rękę i pociągnęłam korytarzem. W momencie gdy zniknęliśmy wszystkim z oczu wepchnęłam go do najbliższej łazienki i przyssałam do jego warg. Smakował kawą i gumą do żucia.
    
    - Co ty tutaj robisz? - spytałam kiedy w końcu udało nam się od siebie oderwać.
    
    - Pomyślałem, że wpadnę jak tędy przejeżdżałem i przyniosę ci róże.
    
    - Jesteś okropny, nie masz pojęcia jak ciężko będzie mi się teraz skupić w pracy!
    
    - Myślę, że równie mocno jak mi - szepnął mi do ucha odpinając górne guziki mojej bluzki.
    
    - I znowu spotykamy się w łazience - przygryzłam delikatnie jego dolną wargę.
    
    - Ale tym razem w zupełnie innych humorach i innym nastawieniu.
    
    - Nie masz jeszcze dość?
    
    - Ciebie? Nigdy.
    
    Zrzuciłam z jego ramion skórzaną kurtkę, która spadła na podłogę z lekkim plaśnięciem. Moja bluzka była już cała rozpięta i wyjęta ze spódnicy. Jedna dłoń błądziła po moim udzie. Czasami w takich chwilach przelatywały mi przez głowę dziwne myśli, jak kobietom, które noszą rajstopy musi być niewygodnie. Ja zawsze ubierałam pończochy. Dzisiaj rano nawet bardzo aktywnie. ...
    ... Uczucie wewnątrz mojego ciała narastało. Odgięłam głowę w bok wczuwając się w pocałunki, jakie składał na mojej szyi.
    
    - Przeze mnie rano nie biegałaś - mówił między pocałunkami - więc muszę pomóc ci w pozbywaniu się kalorii.
    
    - Więc to rób, a nie gadasz!
    
    Oderwał się od mojej szyi i uśmiechnął zawadiacko. W jego oczach widziałam pożądanie. Z resztą już od kilku dni można było to dostrzec. Byłam pewna, że w moich jest to samo. Za każdym razem kiedy się uśmiechał moje usta robiły dokładnie ten sam ruch. Przerażało mnie to, iż nie mam nad tym kontroli, ale to było takie nie do opisania. Odwrócił mnie tak, że dotykałam plecami drzwi. Wbijałam palce w jego głowę kiedy przygryzał sutki. Myśli o nadchodzącym zebraniu rozpłynęły się w powietrzu.
    
    - Weź mnie tak jak wczoraj.
    
    Szybkie spojrzenie. Szybkie, ale już od niego zrobiłam się cała mokra. Zawsze tak było. Wystarczyła jedna myśl o jego osobie. Jedna, głupia myśl. Podrzucił mnie do góry, więc oplotłam nogi wokół jego bioder. Podtrzymywał mnie za pośladki wierzchem dłoni, mocując się z własnym zamkiem od spodni. Kiedy zjechały wzdłuż jego nóg, poczułam jak jego członek uderza w moją kobiecość. Był podniecony tak, jak ja. Odchylił materiał moich majtek i wbił we mnie palec. Przygryzłam wargę i zamknęłam oczy. Podrażnił mnie trochę i z wielką ochotą zlizał z niego moje soki.
    
    - Aż tak na ciebie działam? Przecież jeszcze nic nie zrobiłem.
    
    - Wariuję jak na ciebie patrzę. Nie ważne gdzie, miałabym ochotę po prostu cię ...
«1234...»