-
Australian Air (VII)
Data: 07.04.2023, Kategorie: zemsta, Autor: Mandie
Obudziłam się nie wiedząc w pierwszej chwili gdzie się znajduję. Rozejrzałam się jednak i poznałam własną sypialnię. Na podłodze obok łóżka leżał nagi Eric. Wydarzenia poprzedniego wieczoru były okryte lekką mgłą. Czułam jak boli mnie policzek. Z wielkim wysiłkiem starałam się coś sobie przypomnieć. Cokolwiek. Na zegarku była 2 po południu. Powoli zeszłam z łóżka i ruszyłam do łazienki. Kiedy spojrzałam na swoje odbicie w lustrze nie wierzyłam w to, co widzę. Oczy miałam wyraźnie spuchnięte od łez, a policzek delikatnie zaczerwieniony. - Co tam się do cholery działo?! Gdzieś na dole rozległ się dźwięk mojej komórki. Z bólem głowy zbiegłam po schodach. To była Chloe. - Hej Mia, jak się czujesz? - Cześć słońce, jestem mega zdezorientowana, powiesz mi, co się wczoraj takiego działo? W słuchawce usłyszałam tylko westchnięcie. Martwiło mnie to zastanawianie z jej strony. - No dajesz, przecież cię nie zabiję - zaśmiałam się. - Mnie nie, ale boję się o Erica... - Erica? - No dobra, ale błagam nie postępuj zbyt szybko. Wczoraj na weselu wdał się w bójkę razem z Nickym, zaraz po tym jak cię uderzył. Nicky stanął w twojej obronie... Później jak zniknęłaś z nim gdzieś... Co ja osobiście pochwalam! Eric zobaczył jak wychodzicie razem z łazienki i wtedy się nie hamował... Zaczął wyzywać cię od kurew i dziwek... Ty mu wykrzyczałaś w twarz, że to już koniec więc wkurzył się jeszcze bardziej i uderzył cię z drugiej strony. Nicky złapał go za marynarkę i uderzył o ...
... ścianę. Potem ich wyprowadzili a ty zniknęłaś gdzieś z butelką whisky... Z jednej strony nie wierzyłam w to co słyszę, z drugiej jednak widziałam ślady, które były tego dowodem. Chciałam wyrąbać Erica na zbity pysk tak jak leżał w tej chwili. Przypomniała mi się jednak jedna rzecz, o której wczoraj powiedział mi Nicky. - Wiesz co? Ja muszę kończyć. - Mia, ja cię błagam... - Miłego wypoczynku. Wzrokiem zlokalizowałam laptopa i od razu go włączyłam. Ciągle miałam jakąś głupią nadzieję, że to nie będzie prawda. W przeciwnym razie bałam się własnej reakcji. Weszłam na pierwszą, lepszą stronę z porno i w wyszukiwarkę wpisałam Eric Dullard. Wyskoczyło mi parędziesiąt stron. Włączyłam przypadkowy filmik i zaniemówiłam, na nim na prawdę był mój chłopak. To już było przegięcie, nie miałam w planach prawić mu kazań na ten temat, nawet jakby się przyznał. Kłamstwa jednak nie znosiłam u nikogo. Chloe o tym doskonale wiedziała, niestety... W głowie narodził mi się idealny, według mnie oczywiście, plan. Przeszukałam szafki w salonie i odetchnęłam z ulgą widząc naładowaną baterię w kamerze. Wróciłam do sypialni i ustawiłam urządzenie na statywie. Eric nie zmienił swojego położenia. Włączyłam nagrywanie i zrzuciłam z siebie rzeczy podchodząc do jego osoby. - Witaj kotku - mruknęłam mu do ucha przejeżdżając jednocześnie palcem wzdłuż jego kręgosłupa. Poczułam jak się wzdryga. Zaczęłam masować jego barki, siadając na nim okrakiem. Moje dłonie pieściły jego skórę od szyi po ...