-
Deszczowe historie
Data: 15.04.2023, Kategorie: spotkanie towarzyskie, wspomnienia, Autor: Indragor
... znacznie dłuższy niż dotychczas, nacechowany silną namiętnością szept, jęk a może westchnienie. Wznowiłem akcję, ale po kilku ruchach Julia złapała mnie rękami i mocno przycisnęła do siebie. Leżeliśmy tak do momentu, gdy zgodnie z prawami fizyki mój członek sam się z niej wysunął. Położyłem się obok na plecach i mimo że oboje byliśmy nielicho spoceni ona natychmiast, tak jak na początku, żarliwie przytuliła się do mnie. To było bardzo przyjemne, ale największą frajdę sprawił mi dotyk jej mokrej cipki. Kołdra już od dawna znajdowała się na podłodze, inaczej byłoby nam za gorąco. Odpoczywaliśmy może kwadrans a może trochę dłużej trzymając się za ręce lub dotykając. Gdy dotykałem jej piersi, zaraz uroczo się uśmiechała do mnie, jednak przez cały ten czas nie odzywała się, ja też. Chyba oboje baliśmy się słowem spłoszyć nastrój chwili. Oboje też wiedzieliśmy, że niedługo nastąpi ten moment, kiedy Julia będzie musiała wrócić do swojego pokoju, chociaż pragnąłem, aby została do rana. Leżąca obok mnie zwyczajna, choć piękna dziewczyna w każdej chwili mogła zamienić się ponownie w kopciuszka, czyli moją kuzynkę. Przypomniałem sobie, jak powiedziała wcześniej, że nie jest dziewicą. Chciałem ją o to zapytać, tylko nie bardzo wiedziałem jak, nie chciałem jej urazić. Ostateczne odważyłem się: – – – odpowiedziała. – – – – – mruknęła niechętnie. – Julia tylko głęboko westchnęła i zapadła cisza. Nie zamierzałem naciskać i pogodziłem się z brakiem ...
... odpowiedzi. Widocznie miała powód. Nawet chciałem już jej powiedzieć, że jeśli nie chce to nie musi, gdy usłyszałem jej głos. – – usłyszałem jej cichy głos. – – westchnęła robiąc przerwę – – Uniosła się na moment i patrząc na mnie figlarnie wtrąciła dygresję: – – Ponownie się położyła i już nie patrząc na mnie wróciła do tematu: – – westchnęła ze smutkiem na koniec. Znów przytuliła się do mnie, tym razem kładąc głowę na moim torsie. Zanurzyłem palce w jej pięknych włosach, gładząc po głowie. Żal mi było, że trafiła na takiego pacana, tym bardziej, iż zawsze chciałem mieć taką dziewczynę jak Julia, i nie mówię tu tylko o urodzie, jednak nie udało mi się jeszcze na taką natrafić. – – powiedziałem, aby ją pocieszyć. – – Westchnęła, zaraz na moment mocno się przytulając. Zapadła cisza, ale po paru chwilach drapiąc mnie pazurkami dorzuciła: – Leżała tak jeszcze dłuższą chwilę, a ja nie przestawałem głaskać jej włosów. W pewnej chwili podniosła się, pocałowała w policzek i szepcząc mi w ucho „muszę wracać” zerwała się z łóżka. Złapała koszulkę, ale nie założyła jej od razu. Trzymając w ręce, przyglądała mi się, leżącemu nago na łóżku, zatrzymując wzrok co chwila na tym, co znajdowało się między moimi nogami. Nie pozostawałem dłużny dziewczynie. Podziwiałem jej włosy, teraz znajdujące się w pewnym nieładzie, co niewytłumaczalnie dodawało jej uroku, twarz, szyję, ramiona, piersi, ręce, biodra, nogi i ten trójkąt między udami skrywający na pierwszy rzut oka ...