-
Deszczowe historie
Data: 15.04.2023, Kategorie: spotkanie towarzyskie, wspomnienia, Autor: Indragor
... wzajemnie, bawiąc albo ucząc. Raczej bawiąc ha, ha. I właśnie ta wiadomość, że chłopcy lubią oglądać nagie dziewczynki, nasunęła mi myśl, że mogę sprawić mojemu koledze przyjemność. U mnie w domu, gdy byliśmy razem, a rodziców akurat nie było, w pewnym momencie z tajemniczą miną powiedziałam: – – – zapytał. – – odrzekłam robiąc jeszcze bardziej tajemniczą minę. Wybiegłam z pokoju do łazienki, tam się rozebrałam i przybiegłam z powrotem. Stanęłam zupełnie nagusieńka na środku pokoju, w rozkroku, z rękami po bokach niczym Piotruś Pan, z dumą prezentując koledze swoje bardzo nieletnie wdzięki. Ten z rozdziawioną buzią gapił się w moje krocze, czym sprawił mi sporą przyjemność, mimo młodego wieku. Zresztą gdzie miałby się gapić. Nic innego nie miałam do pokazania. W wieku dwunastu lat byłam płaska jak deska. Zdążyłam jeszcze zadziornie zapytać „podobam ci się” i... nic więcej, bo chłopak zerwał się i uciekł, a ja stałam nago na środku pokoju ogłupiała, nie wiedząc, co się stało. Nie udało mi się tego wyjaśnić, bo rodzice chłopaka zabronili mu spotykać się ze mną. Pewnie dzieciak wypaplał wszystko mamie, a ta z obawy, abym nie zdeprawowała do cna jego synka... Tak czy inaczej, dopiero znacznie później zrozumiałam, na czym polegał mój błąd. Owszem, chłopcy lubią oglądać nagie dziewczynki, ale muszą być przynajmniej kilka lat starsi... i dziewczynki też – zaśmiała się kończąc swoją opowieść. – Ha, ha, a to ci przygoda – zaśmiał się pan Marcjan, zresztą ...
... pozostali również wydawali się rozbawieni przygodą pani Ali. W tym momencie pani Agnieszka, blondynka nieco przy kości, ale zgrabna i też niebieskooka a może wręcz błękitnooka, nabrała powietrza do płuc chcąc jak sądzę coś powiedzieć, skupiając na sobie wzrok części towarzystwa, ale jakby się zawahała. – Proszę, pani Agnieszko – przerwał ciszę pan Marcjan. – Ja też miałam pewną przygodę, ale byłam trochę starsza, miałam piętnaście, no tak piętnaście i pół roku... – niepewnie odezwała się pani Agnieszka zaraz zawieszając głos. – Ależ proszę mówić – odezwałem się zaciekawiony, niemal równocześnie z jedną z pań. – No dobrze – śmielej kontynuowała pani Agnieszka. – Ach to były czasy! Byłam młodą, piękną, dopiero co rozkwitłą pannicą i lubiłam prowokować chłopców. Wdzięczyłam się, zalotnie odrzucałam włosy wyginając przy tym ciało, pokręcałam pupą i inne takie tam. Bawiło mnie obserwowanie ich reakcji na moje erotyczne zaczepki. Wtedy nie zdawałam sobie sprawy, że te moje gierki mogą być niebezpieczne. Po prostu nie myślałam o tym, tylko dobrze się bawiłam, nie wspominając, że mile łechtało to moją kobiecą próżność. – W tym momencie posłała piękny uśmiech w kierunku męskiej części widowni. – Miałam przyjaciółkę, której ojciec z kolei wydawał mi się fajnym facetem, jednak dość starym, ale też nie za bardzo. Oczywiście z moim charakterem musiałam i na nim wypróbować swoją „siłę rażenia”. Nawet zdarzało mi się, gdy miałam okazję i byłam w bardziej rozrywkowym nastroju, niby to ...