1. Koszt uzyskania


    Data: 18.04.2023, Kategorie: fan fiction, star wars, gwiezdne wojny, Autor: AFter

    ... naga. Jego ręce pieściły jej krągłe piersi, które, co prawda, nie należały do największych jakie widział, ale przynajmniej były prawdziwe. Bom wiedział, że większości dziwek wstrzykuje sobie często to i owo, żeby ich biust był większy. Tu miał pewność, że to, co trzyma w rękach, jest naturalne. Zresztą, czuł to. Kiedy złożył pocałunek na jej lewym sutku, Shaak Ti odchyliła głowę do tyłu, wydając cichy pomruk zadowolenia. Uśmiechnął się.
    
    Jego ręka przesuwała się teraz po jej brzuchu, by stopniowo opadać coraz niżej. Mistrzyni położyła się na łóżku, pozwalając devorianinowi robić z nią co chciał. Była zaskoczona tym, że nie przeszedł od razu do rzeczy, jak się na początku spodziewała. Jego zręczne palce tańczyły na jej ciele, poznając je, odkrywając te miejsca, których dotyk sprawiał jej przyjemność. Właściwie, to czemu jej przyjemność miałaby się dla niego liczyć? Bom nie traktował jej jak towaru, był delikatny, prawie jak kochanek. Przeszedł ją dreszcz na samą myśl o tym. Bo rzeczywiście, im dłużej trwały pieszczoty, tym lepiej się czuła. Przygotowała się na krótkie, nieprzyjemne ale konieczne zbliżenie. Dostawała tymczasem coś całkowicie innego. Kiedy jego palce zsuwały czarne paski majtek wzdłuż jej nóg, Shaak Ti z pewną irytacją poczuła, że rumieni się ze wstydu jak młodziutka dziewucha, którą przecież nie była.
    
    Bom klęknął na ziemi, między jej szeroko rozsuniętymi nogami, a jego długi język dotknął łona togrutanki. Shaak Ti przegryzła wargi, kiedy czubek jego ...
    ... ciepłego, szorstkiego języka rozsuwał jej wargi, wsuwając się do środka. Nie miała ochoty na to, żeby on usłyszał jej jęk. Ale Bom nie przestawał, wykorzystując fakt, że devoriańskie języki były nieco dłuższe niż większości humanoidów. Teraz już na własne oczy widział, że jego pieszczoty nie pozostają bez wpływu, czując smak soków mistrzyni Jedi. Chciał jednak więcej, chciał usłyszeć, jak ona błaga go o to. Wiedział, że w tym celu musi się bardziej postarać. Czuł, jak jej ciało powoli zaczyna drżeć, słyszał jej coraz głębszy oddech. Odczekał jeszcze kilka chwil i dotknął delikatnie palcem jej najbardziej wrażliwego miejsca.
    
    - Ohhhhh!!! – nagły, urwany jęk wyrwał się z ust Shaak Ti. Jedi straciła na drobną chwilę panowanie nad własnym ciałem, ale to właśnie Bomowi wystarczyło. Podniósł się, przerywając nagle i niespodziewanie pieszczotę, pozostawiając nagie, rozgrzane ciało Togrutanki samemu sobie. Rozpiął spodnie, prezentując swój duży, nabrzmiały członek. Dotknął jego czubkiem wilgotnego, spływającego sokami łona mistrzyni, jednak nie wszedł w nią, bawił się raczej, czując jej narastające podniecenie.
    
    - Chcesz? – spytał, a jego palec znowu dotknął punktu, który wywołał w jej ciele rozkoszne drżenie, przywodzące na myśl taniec motyli wewnątrz jej brzucha – Czy chcesz tego?
    
    - Ja... - Shaak Ti nie wiedziała, co ma powiedzieć, ale zastanawiała się, czy nie powinna się sprzeciwić. Pamiętała, jak jej opowiadano, że Ciemna Strona kusi zawsze przyjemnością, nigdy jawnym złem. ...
«1...345...»