-
Koszt uzyskania
Data: 18.04.2023, Kategorie: fan fiction, star wars, gwiezdne wojny, Autor: AFter
... Czuła się teraz tak, jakby stała nad przepaścią. Normalnie nigdy by nie pomyślała nawet, że może do niej się zbliżyć. Ale rozkosz, której przedsmak już czuła, sprawił, że nie zawahała się. Bez dalszych wątpliwości rzuciła się poza krawędź. - Tak – odpowiedziała. - Aaaaahhhh!!! – jej głośny jęk wypełnił pokój, Bom spodziewał się nawet, że usłyszeć go mogli wszyscy w sąsiednich pomieszczeniach. I dobrze, nie przeszkadzało mu to. Wszedł w nią mocno, będąc pewnym, że pokaże tej kobiecie, na co go stać. Chyba jednym z największych zdziwień w jego życiu było, kiedy przebił jej błonę dziewiczą. Nie mógł uwierzyć, że tak piękna kobieta, być może najpiękniejsza, jaką w życiu widział, wciąż była jeszcze nietknięta. Pamiętał, że dla Jedi ponoć takie sprawy były nieistotne, ale jednak... poczuł jeszcze większą dumę z tego, co udało mu się zrobić. W zasadzie właśnie to sprawiło, że poczuł się jak władca, zdobywca. Brał ją szybkimi, głębokimi pchnięciami, odkładając już na bok niedawną delikatność. Teraz chciał już tylko pokazać jej swoją siłę i sprawność, poczuć, chociaż przez krótki czas, dominację na tą kobietą, która należała do budzących powszechnie lęk i podziw Jedi. Ból był nagły, przeszywający, ale krótki, zaś jej wytrenowane ciało w zasadzie nie powinno go było nawet poczuć, jednak Shaak Ti poczuła go zaskakująco mocno, zarówno na ciele, jak i w duszy. Coś traciła, to było pewne, ale jednocześnie zaraz pomyślała, że ta chwila bólu to drobna cena za wszystko inne. Kiedy ...
... Bom przyciągnął ją do siebie i objął, odpowiedziała tym samym, jej ramiona zamknęły się wokół niego, zaś ich nagie ciała zbliżyły się do siebie tak bardzo, jak jeszcze nigdy nie było jej dane być z kimkolwiek innym. To było coś zupełnie innego niż treningi, choć tak to początkowo sobie wyobrażała. Gdy ją pocałował, odpowiedziała mu, choć miała wrażenie, że robi to niezdarnie. To było dziwne uczucie, mieć świadomość, że są rzeczy, w których ktoś taki jak on jest od niej lepszy. Trening Jedi nie obejmował jednak wszystkiego, teraz to wiedziała bez cienia wątpliwości. Devorianin musiał przyznać, że nie była taka zła w te klocki, przynajmniej jak na dziewicę. Miał lepsze od niej, ale nigdy nie miał ładniejszej. Ta Jedi była posągową pięknością, jakby księżniczką z luksusowego pałacu, a to, że nie miała doświadczenia, można było nawet wybaczyć. Zaskoczyło go, że tak szybko odpowiedziała na jego gesty, ale wbiło go to w jeszcze większą dumę, bo oto poczuł, że sprawił, iż zimna i obojętna Jedi stawała się w jego objęciach napaloną, pełną żądzy kobietą. Przyspieszył, a przez głowę przeszła mu myśl, iż szkoda, że to jednorazowy numer, bo mogłaby się stać kochanką doskonałą, miała w tym celu wszystkie warunki. Czuł, jak go w siebie wciąga, jakby kontrolowała każdy element swojego idealnego ciała. Wyobraził ją sobie wijącą się na rurze w jakimś klubie i jego podniecenie jeszcze wzrosło. Jej nagie ciało lśniło ciemną, ceglaną niemal czerwienią. Oddała mu się całkowicie, zapominając ...