1. Propozycja


    Data: 21.04.2023, Kategorie: wczasy, małżeństwo, przygoda, Autor: CichyPisarz

    ... niezwykle skoczna i wprawiała szyję w ruch, biodra same zaczęły nieśmiałe baunsy. Przyjaciółki zaczęły tańczyć i się uśmiechać, nie potrzebowały męskiego towarzystwa, choć widziały pożerające spojrzenia grupek opalonych i napalonych facetów, pojedynczych obserwatorów też było wielu. Ci zabawiali żony, narzeczone, partnerki i tylko skrycie zerkali na skąpo osłonięte ciała seksownych przyjaciółek, które dziś przyszły trochę zaszaleć. Obie założyły zwiewne sukienki na ramiączkach o podobnym kroju, nie miały staników, obie miały na nogach szpilki, a na twarzach szałowy makijaż. Dodatkowo ich seksapil podkreślała zbrązowiona tureckim słońcem skóra. Wyglądały jak modelki, celebrytki.
    
    - Zaszalej. Zniknij z którymś. Sama jesteś, możesz - szepnęła do Kasi Patrycja, kiedy przetańczyły już prawie godzinę i wypiły w międzyczasie kolejne dwa drinki. Teraz szły chodnikiem w bardziej ustronne miejsce, bo Pati miała ochotę zapalić papierosa, o którego wcześniej poprosiła pewnego przystojniaka, który z chęcią ją poczęstował, uśmiechając się niczym amant, bo pewnie liczył na upojną noc. - Ten w rogu zdaje się być nieźle napalony - podpowiedziała. - Wciąż nas obserwuje, ale ja odpadam - puściła oczko i wypuściła kącikiem ust smużkę dymu.
    
    - Nie szukam przygód - powiedziała nad wyraz trzeźwo Kasia.
    
    - Ale z ciebie porządnisia. Ostatni bastion przyzwoitej kobiety na tym świecie - zaśmiała się Pati.
    
    - Wolę tak, niż... jak wy w nocy - odgryzła się, zdradzając sekret.
    
    - Słyszałaś nas? - ...
    ... zdziwiła się zaskoczona przyjaciółka i spojrzała przenikliwie wprost w oczy przyjaciółki.
    
    - Cały kurort słyszał - zażartowała. - Tej i... poprzedniej nocy - wyznała. - Nie wiem, co myśleć. Boję się o ciebie - puściła oczko, dając do zrozumienia, że ich szaleństwa to niezła perwersja. - Wszystko było słychać - pożaliła się rozbawiona miną przyjaciółki. - Wszystko - zaznaczyła.
    
    - No to się nasłuchałaś - wybuchła śmiechem Patrycja. Pamiętała... za dużo z tych nocnych orgii. - Wiesz? - spytała. - Uwielbiam taki seks. Nikt nie będzie mnie oceniał i mówił mi, co przystoi, a co nie - oznajmiła spokojnie.
    
    - Ja... nie... to miałam na myśli - broniła się przed zarzutami.
    
    - Wiem. Mówię ci tylko, co ja myślę. Te parki udające cudowne małżeństwa, które w sypialni robią to tylko po bożemu, lub w nudnych pozycjach, a w myślach on i ona chcieliby się rżnąć na potęgę z kim tylko się da. To nie ja, nie my - miała na myśli siebie i Alberta. - Tak. Pieprzymy się czasem jak zwierzaki, ale to jest cudowne. Oboje to kochamy. Naprawdę nie chcesz się przespać z którymś z tych..? Nie potrzebujesz..? - wskazała głową tętniący życiem bar.
    
    - Nieee - stwierdziła. - Za mało wypiłam - dodała i roześmiała się, by nie wyjść na ponuraka.
    
    - Czyli... jakoś radzisz sobie sama - zainsynuowała coś Patrycja i się uśmiechnęła.
    
    - Nie! Nie robię tego sama - wzburzyła się oskarżeniem, jakby obwiniono ją o najgorszą zbrodnię.
    
    - Dobra, dobra. Co druga tak mówi, a później palce śmigają po cipce jak ...
«12...101112...25»