1. Propozycja


    Data: 21.04.2023, Kategorie: wczasy, małżeństwo, przygoda, Autor: CichyPisarz

    ... były panie? - zadała sobie pytanie mama, po czym zrozumiała, że one nic do tego nie miały, nie staną przecież przy każdym dziecku z osobna. Takich wypadków się nie da przecież przewidzieć i ich uniknąć. Kiedyś takich problemów nie było. My byliśmy bardziej samodzielni - wspomniała swoje pokolenie, własne wyjazdy szkolne i o niebo poważniejsze sytuacje, którym dzieci były w stanie same zaradzić, na pewno nie płakały z takich powodów. Tym bardziej nie mówiły o tym rodzicom.
    
    No to teraz migiem! - zmotywowała się, zatrzaskując drzwi samochodu, kiedy prawie biegiem pokonała trasę z biura do swojego fiata. Ruszyła. W głowie już wszystko ułożyła. Błyskawiczne zakupy (na szczęście wyrobiła w sobie już pewne nawyki i wiedziała co, gdzie jest na półkach, a w głowie miała już listę niezbędnych produktów), odebranie córki ze świetlicy, jakaś obiad, a właściwie obiadokolacja. Uff! - poczuła przypływ szczęścia, bo Dominika przecież była dziś na wycieczce, więc nie będzie musiała z nią siedzieć nad zadaniami domowymi.
    
    Minęła godzina dwudziesta pierwsza, a Katarzyna zajęła wygodne miejsce na sofie przed telewizorem. Uwielbiam to! - westchnęła, stawiając napar z owocowej herbaty na stolik. Biorąc we władanie pilota, przywarła plecami do miękkiego oparcia sofy. Tylko dla mnie - zaśmiała się na myśl o tym, że nie będzie teraz żadnych bajek, dziecinnych filmików i tylko ona będzie decydować, na którym kanale zostanie. Telewizor tylko mój.
    
    W takich jak ta chwilach rozmyślała nad tym, ...
    ... czy rozstanie z mężem było dobrą decyzją, ale sama wiedziała, że więcej argumentów przemawiało za. Z samotnością zaczęła już sobie jakoś radzić, tak naprawdę nie miała na nią czasu. Tylko wieczorami i nocami dawała o sobie znać, kiedy atmosfera panująca w mieszkaniu zmieniała ją w małą drobinkę ulokowaną w ciszy czterech ścian. Telewizja już od tygodni dawała jej namiastkę towarzystwa innych ludzi.
    
    Seks? Czy miałabym teraz ochotę? - zadała sobie pytanie, kiedy kładąc się do łóżka, przypominały jej się wspólne chwile z Karolem, kiedy jeszcze nie wiedziała, że ją zdradzał. I tak, i nie - próbowała sobie odpowiedzieć na kłębiące się w głowie pytania. Nigdy nie była demonem seksu. Raczej mąż inicjował zbliżenia, a ona, w zależności od humoru, zgadzała się, lub nie. Czasem, kiedy długo tego nie robili, przymuszała się, by nie frustrować Karola, ale sama to raczej rzadko miała ochotę, by go prowokować do jakiejś erotycznej zabawy. Musiała jednak przyznać, że kiedy już się kochali, zastanawiało ją, dlaczego jest taka oporna, bo zbliżenia dostarczały jej wielu emocji i bardzo często było przyjemnie, na pewno ożywiały ich związek.
    
    Po rozstaniu dotarła do tych punktów życia, które właśnie taką ją ukształtowały. Nadopiekuńczy rodzice byli tego głównym powodem, no i jej uległy charakter, nie potrafiła się zbuntować, zrobili z niej porządnisię. Karol wytknął jej tę przesadną powściągliwość i unikanie seksu i musiała mu w tym przyznać rację. Była winna temu, że ich życie erotyczne ...
«1234...25»